Nie tylko smutek

Roma Talasowicz-Eibuszyc urodziła się w Warszawie w 1917 roku. Kilkadziesiąt lat po wojnie, mieszkając już w USA, spisała swoje wspomnienia z Polski. Dziś jej córka, Suzanna Eibuszyc, stara się oddać hołd zmarłej matce przygotowując jej zapiski do publikacji. Suzanna jest jednym z wielu Dzieci Holocaustu, które spotkają się wkrótce w Warszawie. – O tym, że moja 89-letnia matka zmarła dowiedziałam się wczesnym rankiem w moje 55-te urodziny – wspomina Suzanna. – Przez ostatnie miesiące nie czuła się zbyt dobrze, a ja odwiedzałam ją każdego dnia. Tamten dzień chciałyśmy spędzić razem. Zamiast tego, otrzymałam tę straszną wiadomość. Mimo wszystko nie byłam na to gotowa. Śmierć matki sprawiła, że powróciłam do moich własnych wspomnień z dzieciństwa spędzonego w Polsce. Oboje moi rodzice ocaleli z Holocaustu. Oboje też w pewien sposób przekazali mnie i mojej siostrze swój strach, strach przed opuszczeniem i samotnością. Czułam go wtedy wyraźnie. Wraz ze śmiercią matki straciłam jedyną łączność z rodziną, której nigdy nie poznałam. Czułam się jak sierota.

Tego samego dnia Suzanna zajrzała do pudełka, które jej matka przekazała jej kilka lat wcześniej. Były tam jej zapiski, wspomnienia z czasów spędzonych w Polsce oraz z okresu okupacji. – Wiedziałam, że powinnam przetłumaczyć jej wspomnienia dla moich córek oraz innych osób z ich pokolenia – mówi Suzanna. Tak też zrobiła. Opracowała notatki swojej matki, zamieściła ich fragmenty w internecie, a jeden z rozdziałów będzie można przeczytać w publikacji wydanej z okazji międzynarodowej konferencji Dzieci Holocaustu.

– Życie Romy zaczyna się w biednej żydowskiej dzielnicy Warszawy – mówi Aaron Elster, ocalały z Holocaustu. – Opisuje ona niemiecką inwazję na Polskę oraz wstrząsające doświadczenia z życia w stalinowskiej Rosji aż do roku 1946. Wspomnienia Romy są bardzo ważne, bo zwracają szczególną uwagę na fizyczny, emocjonalny i kulturowy związek pierwszej i drugiej wojny światowej. Podkreślają pojęcie ofiarności, determinacji, lojalności i miłości w różnych formach. Jednak historia jej życia to nie tylko smutek i rozpacz. Mimo że wycierpiała tak wiele, jest w stanie wybaczać. Nawet wśród ogromnego cierpienia była w stanie zawsze znaleźć promyk nadziei.

„Żyliśmy w biednej żydowskiej dzielnicy Warszawy, gdzie w mieszkaniach nie było łazienek, ani nawet bieżącej wody” – pisze w swoich wspomnieniach Roma Talasowicz-Eibuszyc. „Aby się umyć, musiałam korzystać z publicznej łaźni w podwórzu budynku, w którym mieszkaliśmy. Starałam się nie chodzić tam częściej niż to było konieczne; łaźnia była brudna oraz ciemna i przerażająca (…). Byłam szóstym i najmłodszym dzieckiem Biny Symengauz i Pinkusa Talasowicza. Rodzice nazwali mnie Rajzla, ale i tak wszyscy wołali na mnie polskim imieniem Roma. Mój ojciec, jak większość mężczyzn z tej sfery w tamtym czasie, pracował na dwóch etatach. Moja mama zajmowała się wychowywaniem sześciorga dzieci (…). Okoliczności zmieniły się jeszcze przed końcem I wojny światowej, kiedy to mój 36-letni ojciec zmarł z powodu zwykłej infekcji ucha. Mieszkaliśmy wtedy przy ulicy Nowolipki 54 (…). Mój najstarszy brat, Adek, miał 12 lat gdy zmarł nasz ojciec. To prawdziwe błogosławieństwo, że właściciel fabryki tekstylnej, w której pracował ojciec, pozwolił Adkowi zając jego stanowisko. Jestem pewna, że to dzięki jego hojności przetrwaliśmy ten pierwszy rok (…). Moje pierwsze wspomnienia są przejmująco bolesne. Nie wiem ile mogłam mieć wtedy lat, ale pamiętam siebie siedzącą razem z rodzeństwem; byliśmy głodni, zmarznięci i samotni w naszym pokoju, czekając na powrót mamy”.

23. Doroczna Międzynarodowa Konferencja Żydów, którzy przeżyli zagładę, ich współmałżonków i członków rodzin, czyli drugiego i trzeciego pokolenia, odbędzie się w Warszawie w dniach 19 – 22 sierpnia. Hasło tegorocznego zjazdu brzmi: „Pamiętaj o przeszłości, bądź szczęśliwy dzisiaj”.

Z tej okazji została tez wydana książka „To remember and to honor” zawierająca wspomnienia, zdjęcia oraz inne informacje przekazane przez uczestników spotkania.

Więcej na temat historii Romy Talasowicz-Eibuszyc można przeczytać na stronie prowadzonej przez jej córkę, Suzannę: http://www.beshertbook.com/Introduction.html

Katarzyna Markusz