Zamurowane macewy

W Sokołowie Podlaskim w czasie wojny Niemcy zbudowali taras z kamieni pochodzących z żydowskiego cmentarza. Gdy Biuro Naczelnego Rabina Polski zwróciło się z prośbą do Urzędu Miasta o zabezpieczenie macew, ktoś postanowił je zamurować. Niemcy w czasie wojny nie tylko zabijali Żydów, ale również niszczyli wszelkie oznaki ich życia na polskich ziemiach – synagogi przerabiali na stajnie lub wysadzali w powietrze, księgi i manuskrypty palili, cmentarze dewastowali, używając macew do budowy chodników. Taka sama sytuacja miała miejsce w Sokołowie Podlaskim. Synagogę zburzono tuż po likwidacji getta. Stary cmentarz żydowski również zdewastowano, używając macew do budowy chodnika przy obecnej ulicy Armii Krajowej. Jeszcze w czasach PRL chodnik ten wyremontowano, a macewy oddano jednemu z zakładów kamieniarskich produkujących nagrobki. Dziś trudno ustalić, który to był zakład i co dokładnie stało się z macewami.

Na starym cmentarzu żydowskim było również sporo dużych kamieni z wyrytymi hebrajskimi literami. One nie nadawały się do budowy chodników. Wykorzystano je więc do zrobienia tarasu przy Szewskim Rynku. Prowadzi on do kilku znajdujących się tam sklepów. Z biegiem lat warstwa cementu pokrywająca te kamienie zaczęła odpadać. Nie każdy zdawał sobie sprawę z czego zbudowano taras. Nie wszyscy zwracali uwagę na wyłaniające się po latach hebrajskie inskrypcje. Rok temu jednak jeden z kamieni zginął. Ktoś wyciągnął go z tarasu podczas jednego z weekendów. Dlaczego? Co z nim zrobił? Nie wiadomo.

W lipcu Biuro Naczelnego Rabina Polski zwróciło się do burmistrza Sokołowa Podlaskiego z prośbą o zabezpieczenie macew, z których zbudowany jest taras. W efekcie kilka dni temu kamienie zostały zamurowane. Warstwa cementu znów przykryła hebrajskie litery. Związani z Sokołowem mieszkańcy Izraela i USA są oburzeni. Nie kryją swego rozczarowania tą sytuacją. – Żydzi odeszli, ale niechęć do nich wciąż jest obecna w naszym dawnym mieście – uważa Aaron Elster, który urodził się w Sokołowie i tu ukrywał się w czasie okupacji. – To bardzo bolesne.

– Jestem wstrząśnięty i zawstydzony nie tylko w swoim imieniu, ale w imieniu całej mojej rodziny oraz tych wszystkich, którzy zginęli w Sokołowie oraz Treblince – przyznaje Alter Ophir, który również urodził się w Sokołowie, a obecnie mieszka w Izraelu. – Ci, którzy zbezcześcili pozostałości tych macew, zbezcześcili pamięć naszych rodzin.

Pochodzący z Sokołowa mieszkańcy Izraela oraz Stanów Zjednoczonych zamierzają złożyć odpowiednie listy protestacyjne w polskich ambasadach oraz przesłać podobne pisma do burmistrza Sokołowa. Do tej pory nie udało mi się z nim skontaktować, aby uzyskać komentarz do tej sprawy. Jego zastępca, zapytany o zamurowanie macew, wyjaśnił, że w tym czasie przebywał na urlopie i nic o tej sprawie nie wie. Zamurowane macewy widział, bo mieszka w pobliżu, jednak o wyjaśnienie polecił zwracać się do burmistrza, którego jednak w biurze nie było.

Katarzyna Markusz