“To nie jest łatwy teren”

Justyna Jękalska z Mińska Mazowieckiego postanowiła zaopiekować się starym cmentarzem żydowskim w tym mieście. Dzięki jej staraniom to miejsce zostało uprzątnięte, a wkrótce zyska również nowe ogrodzenie. Pomagają jej w tym mieszkańcy Mińska, niemiecka młodzież, pracownicy lokalnej gazety oraz Kościół Baptystów.

Prace na cmentarzu ruszyły pełną parą w tym roku. Pani Justyna podkreśla, że kierowała nią zwykła ludzka przyzwoitość. – Było mi wstyd, że cmentarz w moim mieście tak wygląda – mówi. – Nie wiedziałam jednak, czy mogę to robić. Nie jestem przecież związana z judaizmem w żaden sposób. Zadzwoniłam do biura rabina. Okazało się, że cieszą się tym, że chcę się tym zająć. Chodzi przecież nie tylko o samo sprzątanie, ale również utrwalanie w ludziach wiedzy o tym miejscu i zmianę sposobu jego postrzegania.

Działania Justyny Jękalskiej spotkały się z pozytywnym odzewem innych osób. Zwykle cmentarz sprząta sama, ale często pomagają jej też znajomi i przyjaciele. Do pomocy udało się zaangażować młodzież z Niemiec oraz Kościół Baptystów. Taka działalność budzi też pewne kontrowersje. Pojawiają się osoby, które jej nie tolerują. Pani Justyna zapewnia jednak, że to margines. – Jeżeli jakiś młody człowiek przechodzi obok i coś krzyczy, nie biorę tego do siebie, nie przejmuję się tym – mówi. Część organizacji popierających taką działalność cechuje pewna zachowawczość. Obawiają się posądzenia o związek z Żydami.

Na cmentarzu w Mińsku Mazowieckim zachowało się bardzo dużo macew. Teren był jednak systematycznie zaśmiecany. Ludzie wyrzucali tu butelki, niedopałki, opakowania po czipsach. Nie da się ukryć, że było to miejsce spotkań dla wielu miejscowych. Teraz potrzebne jest nowe ogrodzenie. W tym celu organizowany jest koncert charytatywny, który odbędzie się 30 czerwca w sali koncertowej szkoły artystycznej w Mińsku Mazowieckim. Na scenie pojawi się Edery Panko Duo, czyli Gerard Edery i Małgorzata Pańko. W czasie koncertu do nabycia będą publikacje Towarzystwa Przyjaciół Mińska Mazowieckiego, w tym album “Mińsk Mazowiecki i okolice na starej fotografii”. Odbędzie się również loteria fantowa z nagrodami.

Towarzystwo Przyjaciół Mińska Mazowieckiego ufundowało pamiątkową tablicę, która w sierpniu ma być na nowo ustawiona na cmentarzu. Poprzednia została zniszczona.

Na samym cmentarzu, poza śmieciami, nie ma dużych zniszczeń. Brakuje jednak niektórych macew. W Mińsku są domy, których piwnice są wybrukowane macewami. Kiedyś ludzie nie mieli oporów przed wykorzystywaniem ich w ten sposób. Dziś jest nieco inaczej. Młody burmistrz Mińska zapewnił osobom sprzątającym cmentarz kontener, który wywiózł śmieci. Swoim patronatem objął również koncert. W samym sprzątaniu wziął udział m.in. wicestarosta i jeden z radnych. Burmistrz obiecał, że gdy teren zostanie ogrodzony, zrobi tam monitoring leśny, który będzie odporny na stłuczenia.

Teren cmentarza jest własnością Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. W latach 60. francuskie ziomkostwo mińskich Żydów ufundowało tutaj pomnik. Z czasem pojawiło się na nim dużo różnorakich napisów. Oprócz antysemickich treści pojawiły się również wpisy w stylu: “ja tu byłem”, czy “kocham Kasię”. Na jednej z macew można zaś przeczytać “Jude raus”. Wyczyszczenie tych napisów to priorytet na najbliższe dni.

– To nie jest łatwy teren – uważa Justyna Jękalska. – Mińsk przed wojną w dużej części był żydowski. Rdzenna społeczność miasta ma pewne obawy, że Żydzi nagle tu wrócą i będą odzyskiwać dawne nieruchomości.

Pani Justyna zajmuje się organizacją wszystkiego, co związane z cmentarzem żydowskim w Mińsku. Na razie nie chce rozszerzać swojej działalności. – Nie bardzo znam się na judaizmie – przyznaje. – Nauczyłam się tego, co jest konieczne do pracy na cmentarzu i do tego, aby w przypadku spotkania z ortodoksyjnym Żydem nie urazić go.

Magda Muszkiet ma 12 lat i mieszka w Węgrowie. Niedawno brała udział w porządkowaniu cmentarza w Mińsku. – Dowiedziałam się o sprzątaniu cmentarza żydowskiego z ogłoszeń podczas nabożeństwa kościoła Chrześcijan Baptystów w Mińsku Mazowieckim – mówi. – Zdecydowałam się uczestniczyć w sprzątaniu, ponieważ ciekawią mnie historie biblijne, w których wszyscy bohaterowie byli Żydami. Poza tym bardzo lubię angażować się w takie różne działania. Przyjechałam tam również, bo byli tam moi przyjaciele i rodzina. Na cmentarzu było dużo roboty. Ja sprzątałam śmieci np. puszki i butelki po piwie, papierki po cukierkach itp. Mój kolega Tymek obcinał suche gałęzie. Po raz pierwszy uczestniczyłam w sprzątaniu 5 lat temu z rodzicami. Teraz pojechałam autobusem z Węgrowa sama.

Do tej pory z mińskiego cmentarza wywieziono sześć kontenerów śmieci, zgrabiono i wywieziono liście, wykarczowano 1,5 hektara krzaków, które zostaną wykorzystane jako opał na zimę przez ZHP. Planowane są prace konserwatorskie przy pomniku.

Katarzyna Markusz