„Za rok w Jerozolimie”

Pod koniec października 1938 roku do Zbąszynia na granicy polsko-niemieckiej przybyło kilkanaście tysięcy Żydów wygnanych z hitlerowskich Niemiec. Niektórzy spędzili tam wiele miesięcy, oczekując na decyzję władz w ich sprawie. Ich historię opowiada książka „Do zobaczenia za rok w Jerozolimie”.

26 października 1938 roku Reinhard Heydrich wydał zakaz pobytu w Niemczech Żydom polskiego pochodzenia. Następnego dnia władze deportowały 17 tysięcy Żydów w pobliże przejść granicznych z Polską, która jednak swych dawnych obywateli przyjąć nie chciała. Wielu z nich mieszkało w Niemczech od tak dawna, że nie potrafiło nawet mówić po polsku. Ci ludzie stali się w tym momencie bezpaństwowcami. Nigdzie nie było dla nich miejsca.

W tym tłumie polskich Żydów znalazła się rodzina Grynszpanów. Młoda Ester Beile napisała do swego brata, który przebywał w Paryżu i dzięki temu uniknął deportacji, o ciężkim położeniu rodziny i trudnych warunkach, w których muszą teraz żyć. Herschel Grynszpan nie mógł pozostać obojętny na list siostry. Wzburzył go on do tego stopnia, że zastrzelił sekretarza Ambasady Niemieckiej w Paryżu Ernsta von Ratha. Czyn ten nie mógł przejść bez echa. Nazistowskim władzom posłużył jako pretekst do rozpoczęcia akcji, nazwanej później nocą kryształową.

Polski rząd nie chciał przyjąć uchodźców, zwłaszcza, że nie pozwolono im zabrać ze sobą oszczędności ani nawet części majątków. Swoje dobra musieli oni spieniężyć i pozostawić w niemieckich bankach. Największe skupisko wygnańców znalazło się w Zbąszyniu. Wydostać się stamtąd również nie było łatwo. Początkowo zezwalano na wyjazd tym, którzy mieli rodziny w Polsce. Po kilku dniach jednak władze uznały, że tak duże skupisko ludności wywrze presję na Niemców i spowoduje zmianę w ich decyzji. Tak się jednak nie stało.

Żydom, którzy przebywali w Zbąszyniu trzeba było pomagać. Robili to lokalni mieszkańcy oraz przedstawiciele Jointu. Organizowali oni nie tylko jedzenie i miejsce do spania, ale również życie społeczne tej grupy. „W ciągu owych pięciu tygodni (…) założyliśmy całe miasteczko, z działami zaopatrzenia, usługami ciesielskimi, krawieckimi, szewskimi, fryzjerskimi, wydziałem porad prawnych, biurem emigracji i własną pocztą (…), biurem pomocy społecznej, sądem dla poszkodowanych, komisją porządkową, jawną i tajną służbą kontroli, służbą czystości, rozgałęzioną służbą sanitarną, itd.” – pisał 6 grudnia 1938 roku Emanuel Ringelblum do swojego przyjaciela.

Pomoc, jaką okazywali wygnanym z Niemiec Żydom mieszkańcy Zbąszynia może wydawać się zdumiewająca, biorąc pod uwagę fakt, że w tamtejszej Radzie Miasta większość stanowili członkowie antysemickiego Stronnictwa Narodowego. „Zastanawiam się, jak to się stało, że w mieście, w którym dominowały wpływy partii antysemickiej, w powiecie, w którym policja obawiała się zaburzeń antyżydowskich, ‚najazd’ kilku tysięcy Żydów w końcu października 1938 r. wywołał współczucie i pomoc, a nie odruch nienawiści i strachu” – pisze Jerzy Tomaszewski w książce „Do zobaczenia za rok w Jerozolimie”. „Być może spotkanie autentycznych Żydów, ludzi cierpiących i prześladowanych, przyczyniło się do rozbijania ideologicznych mitów? (…) Mam poważne wątpliwości co do rozsądku i zwykłej przyzwoitości postępowania polskich władz w 1938 r. wobec Żydów obywateli polskich w Niemczech, tym bardziej, że według konstytucji wszyscy obywatele byli równi wobec prawa. Decyzje podejmowane w Warszawie stały się dogodnym pretekstem dla III Rzeszy, by wygnać tych obywateli polskich. Natomiast jestem przekonany, że obywatele Zbąszynia ratowali wówczas honor Polaków, a zarazem znaleźli jedyną przyzwoitą drogę postępowania w sytuacji wówczas niezwykłej, coraz częstszej w następnych dziesięcioleciach”.

Fundacja TRES ze Zbąszynia zrealizowała w latach 2008-2012 projekt „Do zobaczenia za rok w Jerozolimie”. Powstał on, by upamiętnić tragiczne wydarzenia w tym mieście w 1938 roku.

O tej historii opowiada właśnie książka wydana po polsku i angielsku pod redakcją Izabeli Skórzyńskiej i Wojciecha Olejniczaka, przedstawiająca historię, tło polityczne i społeczne oraz pamięć tzw. Polenaktion. Bogato ilustrowana publikacja zawiera artykuły historyków z Polski, Niemiec, USA i Izraela. Strona graficzna to ogromny atut tej książki. Znalazło się tu wiele zdjęć i dokumentów, rodzinnych pamiątek oraz wspomnienia tych, którzy byli świadkami tamtych wydarzeń.

20 września w Krakowie w Fundacji Judaica odbędzie się wystawa fotograficzna, pokaz filmu dokumentalnego oraz spotkanie autorskie dotyczące tego projektu i książki.

„Do zobaczenia za rok w Jerozolimie. Deportacje polskich Żydów w 1939 roku z Niemiec do Zbąszynia”, pod redakcją Izabeli Skórzyńskiej i Wojciecha Olejniczaka, wyd. Fundacja TRES