Ruch Narodowy na UW

Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego organizuje w lutym spotkanie z liderami Ruchu Narodowego. Sympatycy Krzysztofa Bosaka (stowarzyszenie Marsz Niepodległości), Mariana Kowalskiego (Obóz Narodowo-Radykalny), Roberta Winnickiego (Młodzież Wszechpolska), będą mogli ich wysłuchać w Auditorium Maximum UW.

Jak informują organizatorzy, „tematem spotkania będzie tradycja i miejsce Ruchu Narodowego w życiu publicznym. Czym jest Ruch Narodowy? Jakie są plany Ruchu Narodowego w najbliższym czasie? Jak jest deklaracja ideowa Ruchu Narodowego? Jakie ma stanowisko wobec bieżących problemów społecznych i politycznych?”. Planowane spotkanie budzi spore kontrowersje, a nawet protesty. Obecność skrajnej prawicy na Uniwersytecie Warszawskim nie bez podstaw kojarzy się z niechlubnymi wydarzeniami lat 30., kiedy takie ruchy doprowadziły do zamieszek na tle narodowościowym, domagając się wprowadzenia kolejnych ograniczeń względem studentów żydowskich.

W latach 30. wprowadzono numerus clausus, ograniczając znacznie liczbę żydowskich studentów przyjmowanych na uczelnie wyższe, a później również numerus nullus, czyli całkowity zakaz przyjmowania osób narodowości żydowskiej na niektóre wydziały. W 1937 roku na polskich uczelniach wprowadzono getto ławkowe.

Świadkiem takich praktyk była m.in. Irena Sendlerowa. „Irena studiuje polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Działa w lewicującym Związku Młodzieży Demokratycznej. Na wykładach stoi – na znak protestu wobec getta ławkowego dla Żydów. Bojówkarz ONR-u szturcha pałką jej przyjaciółkę: – Dlaczego stoisz? – Bo jestem Żydówką. – A dlaczego ty stoisz? – Bo jestem Polką – odpowiada Irena i dostaje od ONR-owca w twarz.” [1]

„W Polsce był ekstremalny ruch antysemicki Narodowej Demokracji, Falanga, Młodzież Wszechpolska. Wprawdzie nie robiono tu komór gazowych, bo polski antysemityzm nie polegał na wyniszczeniu, na zabijaniu ludzi, tylko na tym, aby Żydów oddzielić, ograniczyć ich wpływy, usunąć z życia społecznego,” mówił Marek Edelman. [2]

– Powstanie Ruch, który ma dążyć do obalenia republiki. I obali ją, chociaż boją się tego lewaki i pedały – ogłosił w listopadzie 2012 po marszu niepodległości Robert Winnicki, przywódca Młodzieży Wszechpolskiej. – Obaleni odpowiedzą za wszystkie czyny, nie będzie porozumienia – mówił wtedy Przemysław Holocher z Obozu Narodowo-Radykalnego. Czy z takimi poglądami utożsamia się dziś NZS UW?

„Nie pytam co Pan o tym myśli bo mam to gdzieś”, „Ochrona i Straż Uniwersytecka zrobi z Wami porządek”, „Prawo jest po naszej stronie”, „Nie macie najmniejszego wpływu na to co robimy i co najwyżej możecie się popluć w Internecie”, „Oczywiście, że lepiej żeby listu nie było niż gdyby miał być. Jeśli będzie i zostaniemy wezwani do JM Rektora to oczywiście się stawimy i przedstawimy nasze racje i motywacje które nami kierowały organizując spotkanie. Wierzymy też, że Rektor przychyli się do naszego stanowiska, ponieważ tak jak my kieruje się faktami a nie emocjami, jakie kipią z waszych wypowiedzi” – tak, korzystając z profilu NZS UW, rozmawia z oponentami na facebooku Maciej Molicki, wiceprzewodniczący tej organizacji.

Nie zabrakło też komentarzy sympatyków Ruchu Narodowego: „Ahmadineżad zrobi z Izraelem niedługo porządek”, „swoją drogą, to getto ławkowe było jak najbardziej uzasadnione”, „bo my wolimy pięć piw”, „broniąc żydów bronisz holokaustu jaki żydki urządzili palestyńczykom zamykając ich w gettach”, „oby następne spotkanie było z prezydentem Iranu”, „nie ma takiego narodu jak żydzi. To tylko postawa mentalna”, „ghetto ławkowe to dobra sprawa, nie każdy przed wojną miał ochotę siedzieć w jednej ławce z tymi co śmierdzieli czosnkiem i cebulą”, „przecież żyd to nie człowiek więc po co z nimi dyskutujemy” (pisownia wszystkich cytatów oryginalna).

Władze uniwersytetu na razie nie komentują całej sprawy.

[1] Cytat pochodzi z reportażu Magdaleny Grochowskiej opublikowanego w „Dużym Formacie”

[2]  Wywiad Joanny Podolskiej, Centrum Dialogu im. Marka Edelmana w Łodzi