Konferencja Liderów Dialogu

Kilkanaście osób z całej Polski zajmujących się odkrywaniem i upamiętnianiem żydowskiej historii swoich miejscowości spotkało się w Warszawie na I Konferencji Liderów Dialogu. Były wykłady, zajęcia i warsztaty. Była też integracja środowiska wyjątkowych ludzi, którzy na co dzień zajmują się trudnymi tematami i często potrzebują zewnętrznego wsparcia.

– Pomysł tej konferencji chodził za nami od jakiegoś czasu – mówił podczas spotkania inauguracyjnego Andrzej Folwarczny, prezes Forum Dialogu Między Narodami, które było organizatorem konferencji. – Mieliśmy możliwość poznać różnych ludzi, którzy odkrywają żydowską historię. Widzimy jak jeden z naszych projektów, Szkoła Dialogu, bardzo angażuje młodych ludzi. Wpływ byłby większy, gdyby udało się też zaangażować lokalne autorytety, nauczycieli, archiwistów-amatorów. Oni często mają poczucie wyobcowania. Wiele ich łączy, a nie znają siebie nawzajem. Łączą ich nie tylko zainteresowania, ale również problemy. Potrzebna jest wymiana doświadczeń. Stąd pomysł na konferencję.

– Jestem z bardzo zwyczajnej polskiej rodziny. Problem żydowski w mojej rodzinie w ogóle nie istniał – mówił do uczestników konferencji prof. Władysław Bartoszewski. – Wojna to była wielka nauka i egzamin. Zajmowałem się ratowaniem ludzi, bo nic innego nie umiałem robić. Napotkałem mądrych ludzi na swojej drodze. Zofia Kossak przyjęłam mnie na swojego sekretarza. Wtedy była bardzo znana, dziś już mniej. Była ortodoksyjną katoliczką i antykomunistką; nie była z żadnych kół prawicowych, o czym się dziś wspomina. Była pisarką i artystką. Pewnego dnia zapytała mnie, czy nie pomógłbym jej, bo ma trochę żydowskich dzieci, którymi nie ma się kto opiekować. Bałem się, ale zgodziłem się, bo pomyślałem, że to nie honor uchylać się w takiej chwili. Polski patriotyzm to dbanie o prestiż całego państwa polskiego. Jestem wrogi wszelkim nacjonalizmom – polskim, niemieckim i żydowskim też. Trzeba robić, a nie gadać. Mówić należy o szkodliwych zjawiskach. Antysemityzm nie szkodzi Żydom, tylko tym, którzy go praktykują, bo tracą zdrowy rozsądek.

Profesor Władysław Bartoszewski był więźniem Auschwitz, żołnierzem AK i uczestnikiem powstania warszawskiego. Za swoją działalność z Żegocie otrzymał medal Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Jest również honorowym obywatelem Izraela. W okresie PRL trafił do komunistycznego więzienia. – Tam oficer zapytał mnie, gdzie było lepiej – tutaj, czy w Auschwitz – wspomina Bartoszewski. – Odpowiedziałem, że chyba tam, bo wtedy więził mnie Niemiec, wróg, zbrodniarz, a teraz robi to Polak, rodak, prawdopodobnie ochrzczony. Nie ma narodowości czy wyznania, które gwarantowałyby uczciwość.

Program konferencji był niezwykle bogaty. Znalazło się w nim miejsce na wykłady, warsztaty i zajęcia integracyjne. Wśród zaproszonych gości byli: marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, profesor Władysław Bartoszewski, profesor Dariusz Stola, autor projektu „Macewy codziennego użytku” Łukasz Baksik, Alicja Mroczkowska z ŻIH oraz założycielka Stacji Muranów Beata Chomątowska. Uczestnicy konferencji zwiedzali Muzeum Historii Żydów Polskich, poznawali historię Muranowa oraz spotkali się z przedstawicielami warszawskiej społeczności żydowskiej.

Konferencja, która trwała od 21 do 23 czerwca, ma szansę stać się początkiem tworzenia środowiska liderów dialogu – osób zainteresowanych żydowską historią i kulturą swoich miejscowości, które będą mogły wymieniać się doświadczeniami i wspierać w swoich działaniach.

Katarzyna Markusz