Zdjęcie z Birkenau w reklamie

Amerykańska firma Econ One, po naszej interwencji, usunęła ze swojej strony internetowej zdjęcie obozu Birkenau, które wykorzystywała w celach reklamowych. Okazuje się, że znajdowało się ono w materiałach tej firmy od trzech lat, ponieważ… nikt z pracowników nie miał pojęcia co w rzeczywistości przedstawia.

Econ One na swojej stronie internetowej umieściła zrobione na terenie Birkenau zdjęcie z drutami kolczastymi i wierzą strażnika. Zostało ono podpisane “Świetna praca to jedyna, jaką akceptujemy. Wymaga zarządzania całym procesem pracy. Komunikowania się z klientami na każdym kroku. Opracowania budżetu, a następnie dotrzymania oczekiwań połączonych z tym, co się naprawdę dzieje, tak, aby nie było niespodzianek. I efektywnego zarządzania kadrą w każdym przypadku, aby obniżyć koszty. Ponieważ, gdy przychodzi do obsługi klienta, okay… po prostu tak nie jest. Przynajmniej nie dla naszych klientów.”

“Używanie części Birkenau jest ohydne i niemoralne,” powiedział rzecznik prasowy muzeum Bartosz Bartyzel w rozmowie z Gazetą Wyborczą. “Sprawdzamy też, czy przy okazji użycia tego zdjęcia nie pogwałcono praw autorskich”.

“Econ One nie był świadomy, że zdjęcie używane w naszej reklamie, przedstawiającej film The Great Escape, było zdjęciem z Birkenau,” powiedziała nam Lisa Skylar, dyrektor Econ One. “Dziękujemy za zwrócenia na to naszej uwagi. Natychmiast usunęliśmy to zdjęcie. Nie jest właściwym, aby wykorzystywać takie fotografie w kampaniach reklamowych.”

Econ One zdjęcie usunęła ze swojej strony, umieszczając przeprosiny wobec wszystkich, których mogło to urazić. Firma świadczy usługi konsultingowe i doradcze m.in. stanowi Alaska. Jak wyjaśnia Lisa Skynar, tekst zamieszczony pod zdjęciem nie miał nic wspólnego z fotografią Birkenau. Zdjęcie wiązało się z reklamą dotyczącą filmu The Great Escape (Wielka ucieczka). Firma wyprodukowała również ulotki, na których znajduje się ta sama fotografia opatrzona sloganem “Czy ktokolwiek wysiedziałby dwie godziny na ‘The Okay Escape’?”

“Nie wierzę, by poważna firma zajmująca się komunikacją i reklamą umieszczała na własnych materiałach promocyjnych zdjęcia, o których nie wiedziałaby, co reprezentują,” podkreśla dyrektor muzeum Auschwitz Piotr Cywiński. “Granie śmiercią tylu niewinnych, tylko dla osiągnięcia rozgłosu, jest działaniem ohydnym i sprzecznym z jakimkolwiek pojmowaniem etyki zawodowej. Skazuje na banicję wśród uczciwych ludzi.”

Rok temu estońska firma GasTerm również użyła w swojej reklamie zdjęcia z Auschwitz. Przedstawiciele tej firmy mówili wtedy, że chcieli pokazać, że produkowany przez nich gaz nie jest trujący. W styczniu 2012 siłownia w Dubaju wykorzystała zdjęcie z dawnego obozu z podpisem “Pocałuj swoje kalorie na pożegnanie”.

Katarzyna Markusz