Muzeum Izraela w Jerozolimie

Cztery zrekonstruowane synagogi, wybitne dzieła najznakomitszych światowych artystów, eksponaty ze wszystkich zakątków świata oraz najciekawsze propozycje sztuki nowoczesnej – to wszystko można zobaczyć w Muzeum Izraela w Jerozolimie, miejscu, którego nie sposób pominąć podczas wizyty w tym kraju.

Przybyszom z Europy król Herod kojarzy się głównie z opisaną w Biblii rzezią niewiniątek i chęcią pozbycia się Jezusa, jako konkurenta do królewskiego tronu. To wydarzenia najprawdopodobniej nie miało w ogóle miejsca. Herod Wielki, król Judei mianowany przez Rzym, nie musiał się nikogo obawiać. Historia jego życia i dokonań została przedstawiona na jednej z wystaw w Muzeum Izraela.

Zwiedzanie zaczyna się od zrekonstruowanej sali tronowej w Jerychu. Warto zwrócić uwagę na kolorowe freski na ścianach – jedna z farb była podarunkiem prosto z Hiszpanii. To w tej sali zmarł król Herod i tu rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe. Herod był wielkim budowniczym. Dzięki niemu w całym kraju powstawały pałace, forty, całe miasta, porty, świątynie, łaźnie. Wszystkie wznoszone na jego rozkaz budowle były bogato zdobione zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Król importował najnowsze trendy w sztuce zdobniczej. Zbudował też wiele budynków użyteczności publicznej w Jerozolimie – teatr, hipodrom, swój pałac. Ale największym z jego projektów była rekonstrukcja świątyni jerozolimskiej. „Ten, kto nigdy nie widział świątyni Heroda, nigdy w swym życiu nie widział wspaniałej budowli,” mówi Talmud. W Muzeum znajdują się fragmenty dekoracji pochodzące z tej świątyni.

Herod był dobrym gospodarzem. W swoich pałacach posiadał doskonale wyposażone magazyny, w których znajdowało się zawsze dobre jedzenie i najlepsze wina.

Herodium to jedyny pałac nazwany od imienia władcy. Była to forteca zbudowana na szczycie góry. W skład posiadłości wchodziły też ogrody, łaźnie, teatr. Część z tych budynków została zburzona na rozkaz Heroda, kiedy postanowił zbudować tam swój grobowiec. Józef Flawiusz, historyk, opisał pogrzeb Heroda. Kondukt miał wyruszyć z Jerycha aż do Herodium, gdzie władca został pochowany w grobie, który sam sobie wcześniej przygotował. Przez dziesiątki lat archeolodzy poszukiwali miejsca jego pochówku. Udało się w 2007 roku. Miejsce to odnalazł archeolog Ehud Netzer. Fragmenty znajdujących się tam przedmiotów zostały wydobyte i można je oglądać w Muzeum, tak jak zrekonstruowany grobowiec Heroda. Podczas prac w Herodium Netzer upadł i został poważnie ranny. W wyniku poniesionych obrażeń zmarł. Wystawa w Muzeum Izraela jest dedykowana właśnie jemu. Można ją oglądać do 4 stycznia 2014.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jednym z najbardziej lubianych przez turystów miejsc jest ogród sztuki nowoczesnej. Wśród wielu eksponatów znajduje się również praca Magdaleny Abakanowicz zatytułowana Negev (wykonana w 1987 roku). Jest to siedem ogromnych, 10-tonowych kół, wysokich na prawie 3 metry. Praca stanowi nawiązanie do siedmiu starożytnych bram Jerozolimy, siedmiu dni stworzenia, kultu słońca oraz w pewnym sensie do Stonehenge. Niektórym przypomina też ogromne żarna, które po wojnie często robiono z macew pochodzących z cmentarzy żydowskich.

Wśród artystów, których prace można zobaczyć w Muzeum są m.in. Renoir, Gauguin, Sisley, van Gogh, Monet, Pissarro, Cezanne, Degas, Rembrandt, Rubens, Dali, Duchamp, Chagall, Matisse, Picasso, Pollock.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jednym z najciekawszych elementów wystawy są jednak zrekonstruowane cztery synagogi z Surinamu, Indii, Włoch i Niemiec. Synagoga Tzedek ve-Shalom z Surinamu zbudowana została w 1736 roku i jest typowym przykładem hiszpańskich i portugalskich synagog w Nowym Świecie. Wśród pierwszych europejskich osadników w Surinamie byli hiszpańscy i portugalscy Żydzi, którzy podczas inkwizycji schronili się w Holandii. Synagoga ta to neoklasycystyczny drewniany budynek prawie cały pomalowany na biało. Biała jest również jej podłoga, którą posypano piaskiem. Synagoga Kadavumbagam z Indii zbudowana została w połowie XVI wieku na ruinach wcześniejszej synagogi. Na drewnianych zdobieniach wewnątrz budynku znajdują się podobne motywy jak w okolicznych meczetach i indyjskich świątyniach. Synagoga Vittorio Veneto z Włoch przez 200 lat służyła małej wspólnocie aszkenazyjskiej. Przestano z niej korzystać pod koniec I wojny światowej, kiedy to Żydzi przenieśli się do większych ośrodków miejskich. Wnętrze to typowy włoski barok. Te trzy synagogi są bogato zdobione i robią duże wrażenie swoim niezwykłym pięknem. Nie mniejsze wrażenie, choć z innego powodu, robi czwarta synagoga, która stała w niewielkim miasteczku Horb w południowych Niemczech. Zbudowano ją na początku XVIII wieku. Wchodząc do tej synagogi na początku trudno cokolwiek zobaczyć. Wnętrze jest zupełnie ciemne. W środku stoją zwykłe ławki, a na ścianach nie ma nic. Na jednej z nich tylko kilka pomalowanych desek. To aron ha-kodesz, zbudowany w bardzo prosty sposób, takimi środkami, jakimi ta biedna niemiecka wspólnota dysponowała. Mimo swojej prostoty i widocznego ubóstwa ludzi, którzy do niej uczęszczali, ta synagoga nie przygnębia. Wręcz przeciwnie. Jest ona świadectwem nie tylko głębokiej wiary, ale również umiejętności postępowania wbrew wszelkim przeciwnościom. I choćby dlatego warto ją zobaczyć.

Katarzyna Markusz