„Zatracona metropolia”

„Życie bez niespodziewanych wydarzeń, małych dramatów, dysonansów i zgrzytów to wegetacja,” pisze Jonatan Barkai w swoim najnowszym tomiku wierszy. Życie pełne niespodziewanych wydarzeń może zdarzyć się w Tel Awiwie i o tym właśnie mieście są utwory poety; o tym, że miasto to nie tylko wielkie budowle, firmy zatrudniające wielu pracowników, centra handlowe i rozrywkowe, ale przede wszystkim ludzie. To oni wpływają na nasze życie, pomagają dokonywać wyborów, kształtują naszą osobowość.

W swoich wędrówkach po Tel Awiwie autor spotyka różnych ludzi. Jest wśród nich para siedząca w kawiarni. „W jej oczach gości obrzydzenie/ Z jego postawy emanuje obcość/ Czuje do niej wstręt, to widoczne.” Para ewidentnie za sobą nie przepada, a jednak siedzą razem, rozmawiają, może omawiają sprawy istotne dla nich obojga. Ile takich par możemy spotkać na co dzień?

„Uśmiechasz się kłamliwie w swej fałszywej masce/ Ale marzysz o objęciu kochającego ramienia,” pisze Barkai o kobiecie, której odbicie zauważył w sklepowej witrynie. Samotność – to największa bolączka miast pełnych ludzi. Im więcej ich jest, tym człowiek potrafi czuć się bardziej samotny. Może udawać, jak kobieta spotkana przez poetę na ulicy Tel Awiwu, że jest mu z tym dobrze, że nie potrzebuje zainteresowania innych ludzi, że nie chce dzielić swego czasu z nikim na pół. Ale to kłamstwo, bo każdy źle znosi swoją samotność. Zwłaszcza w tłumie.

Ten tłum Barkai opisuje jako pochód masek. „Co ludzie ukrywają, czyżby zniewolenie/ Przez los, który ich prowadzi tam,/ Gdzie każda maska opada?” Obserwowani przez autora ludzie nie są sobą. Udają kogoś innego, bo tak jest im łatwiej. Bycie sobą to ryzyko odsłonięcia swoich prawdziwych pragnień przed innymi ludźmi. Bycie sobą to większe prawdopodobieństwo zranienia. Dlatego mieszkańcy tego miasta zakładają maski, które dają im złudne poczucie bezpieczeństwa.

„Na każdej telawiwskiej ulicy piętrzą się banki/ Naród bije pokłony dla dolara i franka/ Pieniądze dla obywatela to przedmiot kultu/ (…) I w ten sposób narodziła się nowa wiara/ Zamiast kościołów, synagog, meczetów/ Bank zajął główne miejsce,” pisze Barkai podsumowując swoisty wyścig do zgromadzenia jak największej ilości dóbr materialnych. Wyścig ten jest obecny wszędzie, w każdej społeczności. Zarabianie, konsumowanie, wydawanie, imponowanie innym – to elementy dzisiejszej rzeczywistości, w której funkcjonujemy. To, czy się jej poddamy i dołączymy do tego wyścigu, zależy wyłącznie od nas.

Jonatan Barkai – aktor, poeta. Przyszedł na świat w 1937 r. jako Jonatan Berkowicz. Pierwsze lata życia spędził w Lidzie, na terenie dzisiejszej Białorusi. Zagładę przeżył na „aryjskich papierach”, uratowany wraz z matką przez katolickiego księdza. Od 1951 r. mieszka w Izraelu. Jest członkiem Izraelskiego Instytutu Teatralnego. Obok własnej twórczości poetyckiej zajmuje się tłumaczeniem polskich autorów na język hebrajski. Przełożył między innymi wiersze Tomasza Jastruna, Marty Podgórnik i Rafała Wojaczka.

Jonatan Barkai „Zatracona Metropolia”, tłum. Viola Wein, wyd.  Wydawnictwo Werset

Katarzyna Markusz