„Coś z niczego”

Kiedy urodził się Józio, dziadek zrobił dla niego kocyk, aby było mu ciepło w kołysce. Lata mijały a ukochany kocyk był w coraz gorszym stanie. Trzeba było go na coś przerobić. Dziadkowi nie brakowało pomysłów. I tak kocyk zamienił się w płaszczyk, później w kamizelkę, krawat oraz kolejne przedmioty.

„Coś z niczego” to bajka napisana na podstawie piosenki w języku jidysz. Opowiada ona o małym chłopcu, który z wiekiem staje się coraz większy, ale nie chce rozstawać się z tym, co lubi najbardziej i do czego jest przywiązany. Chce zachować najukochańszą pamiątkę z dzieciństwa. Dlatego trzeba ją co jakiś czas zamieniać w coś innego, bardziej użytecznego i przydatnego dla chłopca w jego wieku.

To historia o rodzinie, która jest ze sobą bardzo zżyta. Wszyscy mieszkają w jednym domu, pod którego podłogą żyje rodzina myszy, wiodąca wcale nie nudniejsze życie od głównych bohaterów książki.

To, co w książce najbardziej zachwyca, to ilustracje. Trudno się od nich oderwać, wyszukując coraz to nowe szczegóły. Jest tu cała rodzina, ich dom, miasteczko, w którym mieszkają. Jest praca i rozrywka. Jest kolacja szabatowa i szkolne obowiązki. Jest też przekonanie, że w takiej rodzinie można rozwiązać każdy problem.

Ta urocza książka spodoba się młodszym dzieciom, ale i dorośli znajdą w niej coś interesującego dla siebie.

Polecamy!

Phoebe Gilman „Coś z niczego”, tłum. Anna Kozanecka, wyd. Wydawnictwo Modo