Ataki terrorystyczne w Paryżu

Ponad 120 osób zginęło w piątek w nocy w serii ataków terrorystycznych w Paryżu. Francja zamknęła granice, a służby zablokowały przepływ informacji.

W sali koncertowej Bataclan zamordowano 100 zakładników. Podczas szturmu antyterrorystów zabito czterech zamachowców. Trzech z nich zdążyło zdetonować ładunki wybuchowe. Wcześniej krzyczeli „Allah Akbar”.

Prezydent Francji Francois Hollande ogłosił, że jest to najgroźniejszy atak w Paryżu od czasu II wojny światowej. Do zamachów doszło w kilku miejscach, policja apelowała o pozostanie w domach, a prezydent poprosił o pomoc wojsko.

„To jest atak na całą ludzkość” – oświadczył prezydent USA Barack Obama. „Myślami jestem w tych godzinach przy ofiarach terrorystycznych zamachów” – oświadczyła kanclerz Niemiec Angela Merkel. „Terroryzm nigdy nie pokona demokracji” – zaznaczył Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg. „Jesteśmy z Wami myślą, żalem i modlitwą” – napisał do Francuzów prezydent Andrzej Duda.

„Te grupy terrorystyczne, które są odpowiedzialne za zbrodnie w Paryżu nie wierzą w żadne etyczne zasady i nie są wierne zasadom żadnej z religii w tym islamowi” – poinformował rzecznik MSZ Iranu.

W sobotę w Rzymie odbywa się nadzwyczajne posiedzenie włoskiego komitetu bezpieczeństwa. Rzecznik polskiego ABW uważa, że Polska nie jest zagrożona podobnymi atakami.

„Tragedia która wydarzyła się w Paryżu powoduje, że czasem wstydzę się, że jestem muzułmaninem. W imieniu swoim i wszystkich polskich muzułmanów myślących podobnie wyrażam skrajny niepokój o przyszłość Europy, a także wyrazy szczerych kondolencji władzom Republiki Francuskiej i rodzinom zabitych.
Tych którzy zabijali też należy zabić a zło, islamski faszyzm wytrzebić do korzeni. Niech żyją ideały wolności, równości i braterstwa. Dziś wszyscy jesteśmy Francuzami !!!” napisał Selim Chazbijewicz, współzałożyciel Związku Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej.