Apel o przekazywanie pamiątek poobozowych

Miejsce Pamięci Auschwitz to nie tylko rozległy teren i autentyczne poobozowe bloki, baraki, wieże strażnicze, ale także dziesiątki tysięcy przedmiotów o szczególnym charakterze, wymowie i symbolice. Pamięć nie jest dana raz na zawsze. W chwili, gdy odchodzą ostatni naoczni świadkowie i ocalali, musimy wspólnie starać się ją budować na tym co nam pozostaje: relacjach byłych więźniów i autentycznych przedmiotach związanych z KL Auschwitz.

– Każdy obiekt może mieć swoje olbrzymie znaczenie i powinien odnaleźć swoje miejsce w zbiorach Miejsca Pamięci – podkreśla dr Piotr M.A.Cywiński, dyrektor Muzeum. – Tu będą chronione, konserwowane, badane, eksponowane. Tu jest ich miejsce. Dlatego jeszcze raz ponawiamy apel o przekazywanie Muzeum osobistych poobozowych pamiątek – podkreśla.

– Wśród najnowszych darów przekazanych do Zbiorów Miejsca Pamięci są m.in. prace artystyczne, listy obozowe, a także drobne przedmioty należące do więźniów obozu – relacjonuje Agnieszka Sieradzka pracownik Zbiorów Muzeum. – Osobiste pamiątki związane z historią tego miejsca mają ogromne znaczenie zarówno dla upamiętnienia ich właścicieli, jak i dla uzupełnienia naszej wiedzy o niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz-Birkenau – zauważa Sieradzka.

Portret i list

Do Felicji Wanke-Lutobarskiej (w obozie Kręglewska, nr obozowy 46135), byłej więźniarki obozów Auschwitz i Ravensbrück, należały ołówkowy portret wykonany przez jej obozową koleżankę Eugenię Kaczyńską, a także fragment formularza listu obozowego.

Portret wykonany został w obozie Auschwitz II-Birkenau w 1943 r. Obie współwięźniarki dzieliły jedną pryczę, na której w ukryciu powstała praca. Do jej wykonania zostały wykorzystane resztki papieru pakowego, którym owinięta była kilogramowa paczka, przesłana do obozu przez matkę portretowanej.

List natomiast został nielegalnie przeszmuglowany i wysłany potajemnie przez Felicję Wanke-Lutobarską w czasie ewakuacji z obozu Auschwitz. Podczas przymusowego postoju transportu w Zagłębiu Saary pociąg z więźniarkami kierowanymi do obozu w KL Ravensbrück przez dłuższy okres czasu stał na bocznicy. Zatrudnieni tam robotnicy cywilni starali się nawiązać kontaktu z więźniami. Jeden z nich, z pochodzenia Polak, zaproponował, że może wysłać krótkie listy do rodzin. Pani Felicja Kręglewska wręczyła mu ołówkowy portret wraz z listem skierowanym do matki, Stanisławy Kręglewskiej. Felicja Wanke-Lutobarska zmarła 31 października 2015 r.

Portret i oznaczenie więźniarskie

Stanisław Serafini (nr obozowy 9307), były więzień obozów Auschwitz i Mauthausen, przekazał do Zbiorów Muzeum oryginalny portret ołówkowy na brystolu, przedstawiający go w ubiorze więźniarskim z numerem „P 9307” wykonany nielegalnie w Auschwitz przez nieznanego z nazwiska współwięźnia, a także oryginalne oznaczenie więźniarskie z Mauthausen – numer obozowy wygrawerowany na kawałku metalu w połączeniu z odręcznie wykonanym paskiem.

Sygnet

Do Zbiorów trafił także oryginalny sygnet wykonany w obozie Auschwitz dla więźnia Stanisława Rudka (nr obozowy 9305) podarowany przez jego krewną. Znajdują się na nim inicjały „RS”, numer więźniarski, a także daty aresztowania i osadzenia w więzieniu Montelupich w Krakowie „8 VII 1940”. Sygnet został dostarczony do Krakowa przez nieznanego z nazwiska więźnia zwolnionego z KL Auschwitz i oddany siostrze Stanisława Rudka. Przekazując go do Muzeum, rodzina uznała, że przedmiot ten powinien wrócić w miejsce, gdzie został wykonany i gdzie 15 czerwca 1942 r. Stanisław Rudek został zamordowany.

Obraz

Muzeum otrzymało również współczesny obraz autorstwa byłego więźnia Carla Schachtera. Jego tematyka nawiązuje do przeżyć z okresu okupacji, uwięzienia w getcie warszawskim oraz w obozie.