Listy w związku z wydarzeniami we Wrocławiu

Publikujemy poniżej list do premier Beaty Szydło napisany przez Sergiusza Kowalskiego z polskiego oddziału B’nai B’rith oraz oświadczenie Aleksandra Gleichgewichta, przewodniczącego Gminy Żydowskiej we Wrocławiu.

Szanowna Pani premier,

Wczoraj wieczorem przed wrocławskim ratuszem skrajna prawica demonstrowała przeciwko uchodźcom. Padły hasła antyimigranckie i antyunijne: „Nie islamska, nie laicka, tylko polska, katolicka”, „To nie uchodźcy, to zwykli imigranci socjalni. To w zdecydowanej większości muzułmanie. Będziemy opłacać ich zasiłki. Zabiorą Polakom mieszkania socjalne. Nie będą się asymilować” i „Precz z Unią Europejską”.

Następnie, w antysemickim geście rodem z najgorszych koszmarów historii zgromadzeni spalili kukłę Żyda. W absurdalnym paroksyzmie nienawiści antymuzułmańska ksenofobia przybrała tradycyjną w Polsce formę, którą jest antysemityzm. Policja ochraniająca wiec nie interweniowała.

Prawica głównego nurtu, w tym Pani partia, od lat współżyje zgodnie z prawicą skrajną, zarzekając się jednocześnie, że w Polsce nie ma antysemityzmu – są tylko rozhisteryzowani filosemici. Wyrazem tego zgodnego współżycia był ostatnio kurtuazyjny list prezydenta Dudy z pozdrowieniami do narodowców maszerujących 11 listopada pod tradycyjnym hasłem ONR „Polska dla Polaków”.

Kukłę Żyda spalili członkowie ONR i Młodzieży Wszechpolskiej, ale znaczna część moralnej i politycznej odpowiedzialności spada na rządzące Prawo i Sprawiedliwość. To jego prezes ostrzegał przed zarażonymi imigrantami i to on we wczorajszym wystąpieniu sejmowym uznał Polaków za jedyny w Europie naród, który nie przyłożył ręki do Holokaustu.

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Pani rząd będzie bronił dobrego imienia Polski. Niech więc broni, bo wrocławski incydent odbije się w świecie szerokim echem oburzenia.
Krokiem w dobrą stronę byłoby wydanie stosownych instrukcji policji, która nie powinna przyglądać się biernie rasistowskim burdom i publiczne potępienie ich organizatorów.

W imieniu polskiego oddziału B’nai B’rith
Sergiusz Kowalski
Warszawa, 19 listopada 2015 r.


 

Pragnę w imieniu członków Gminy Żydowskiej we Wrocławiu dać wyraz oburzeniu wobec demonstracji nienawiści i ksenofobii, której sceną stał się w ostatnią środę wrocławski Rynek. Nie można dopuścić, by wciąż nierozwiązane globalne problemy polityczne, które w swych skutkach mogą dotykać i naszego kraju, zamiast stać się przedmiotem odpowiedzialnej debaty spłecznej, są usprawiedliwieniem dla wznoszącej się brunatnej fali rasizmu, szowinizmu, antysemityzmu i prymitywnego antyislamizmu. Złożone zagadnienia migracji i uchodźctwa nie mogą być wykorzystywane do siania nienawiści.

Głęboki niepokój budzi bierność aparatu ścigania i wymiaru sprawiedliwości wobec licznych aktów o charakterze rasistowskim, bierność tłumaczona niedoskonałością procedur i niejednoznacznością prawa. Wzywamy wrocławskich posłów i senatorów, których prawem jest stanowienie prawa, o podjęcie odpowiednich inicjatyw ustawodawczych, które w sposób jednoznaczny pozwoliłyby organom przymusu stanowczo reagować na akty rasizmu i ksenofobii, prokuraturze ścigać ich sprawców, a sądom surowo ich karać. Muszą to zrobić – dla Wrocławia. Dla Polski.

Za kilka tygodni Wrocław stanie się Europejską Stolicą Kultury. Nie takiego preludium oczekują wrocławianie. Wyzwiska wobec Arabów i palenie kukły Żyda nie mogą stać się zapowiedzią i mottem wydarzeń ESK 2016. Nasze wspaniałe miasto, które z wielokulturowości i wzajemnego szacunku ludzi różnych ras, narodowości i wyznań stara się uczynić swą markę, nie zasługuje na to, by cyniczni łajdacy i otumanione nienawiścią szumowiny hańbiły jego imię.

Aleksander Gleichgewicht

przewodniczący Gminy Żydowskiej we Wrocławiu