Nowa książka Piotra Pazińskiego

Książka, którą oddaję Czytelnikom, składa się z jedenastu autonomicznych tekstów. Powstały w ostatnich latach, niekiedy pisałem je na zamówienie, innym razem tylko z wewnętrznej potrzeby, stąd eklektyczny charakter całości. Niemniej pozwalam sobie wyrazić nadzieję, że zebrane razem tworzą coś więcej niż kolekcję przypadkowych elementów i że łączy je – wcale nie sekretna – nić powinowactw.

Wracam tu do starych znajomych: Joyce’a, Kafki i Schulza, sięgam po postaci nowe, odkryte za sprawą rozmów, lektur i rozmaitych prac redakcyjnych w wydawnictwie Austeria (Celan, Cylkow, Bialik). Próbuję też zmierzyć się z twórcą może dla mnie najważniejszym – Tadeuszem Kantorem – i zrozumieć hipnotyczny wpływ, jaki wciąż na mnie wywiera. W tym sensie jest to książka osobista, chociaż staram się unikać osobistego tonu, oddając głos samej literaturze. To ona jest i powinna być bohaterką pierwszoplanową.

Czytelniczce albo Czytelnikowi na pewno rzuci się w oczy rozmaitość wątków tkackich zasygnalizowana w tytule, wziętym z tekstu o Brunonie Schulzu (który nawiązuje znowuż do sławnego eseju Artura Sandauera): Rzeczywistość poprzecierana. Powód jest prosty. Otóż w niejednej tradycji i niejednej kulturze czynność tkania kojarzona bywa ze snuciem opowieści, a gotowa tkanina – z tekstem, który mieni się znaczeniami i określa z osobna los każdego człowieka. Ale również tkanie i pisanie (oraz interpretacja cudzego pisania) mają ze sobą wiele wspólnego. I tu, i tam chodzi przecież o trwałe i oryginalne splecenie wątku i osnowy. A w praktyce – o ciężką robotę, która polega na ustawicznym pruciu i zawęźlaniu nitek symbolizujących warstwy sensów, języków i tradycji, pamięci i rzeczy niepamiętanych, wpływów i nawiązań symbolizujących także pojedyncze ludzkie głosy. Te znowuż są najlepiej słyszalne w prześwitach i ubytkach tekstu. W przetarciach widać i słychać więcej, i to one najbardziej mnie interesują.

Tytułowa „rzeczywistość poprzecierana” ma również swój symboliczny rewers: jest światem po katastrofie, w którym łatwiej o dziurę na dziurze niż kawał porządnego sukna. W książce opis ten dotyczy w pierwszej kolejności twórców żydowskich z Europy Wschodniej, których świat przestał istnieć wraz z II wojną światową, ale łatwo rozciągnąć go na całość ludzkiej cywilizacji. W przetarciach ujawnia się nicość, w zdegradowanych znakach tu i ówdzie pobłyskuje ślad tego, co było. Praca interpretatora polega więc na łataniu i cerowaniu materii, ale też na czymś zupełnie przeciwnym – na demaskowaniu ubytków. Jeżeli prawdą jest (w co wierzę), że w naszym świecie istnieją i niekiedy ujawniają się z całą mocą tajemne przejścia łączące literaturę z rzeczywistością o wiele mniej namacalną niż sama literatura, to należy ich szukać w pustych szczelinach pomiędzy słowami.

Stąd taka a nie inna struktura Rzeczywistości poprzecieranej. Otwierają ją cztery eseje, w których dominują sprawy z epoki zaprzeszłej: pogrążone w wieczności literackie modele Jorge Luisa Borgesa, Jamesa Joyce’a i Franza Kafki zmagania z materią pisarską oraz kacerskie doktryny Brunona Schulza. Środek tworzą trzy teksty o Paulu Celanie i poszukiwaniach właściwej formy wyrazu dla tego, co stało się w Europie podczas ostatniej wojny. Oddzielają rozdziały pierwsze od ostatnich w taki sposób, jak Celan symbolizuje oczywisty przełom w żydowskim pisaniu. Eseje siódmy i ósmy – o biblijnych przekładach Izaaka Cylkowa oraz o spolszczeniach wierszy Chaima Nachmana Bialika – to jednocześnie recenzje bibliofilskich reedycji pewnych książek, jak i opowieści, snute w czasie przeszłym niedokonanym, o prawdopodobnych kierunkach rozwoju kultury żydowskiej w Polsce i w języku polskim. Łączą brzegi, między którymi stoi Fuga śmierci Celana. Dwa ostatnie teksty – o prozie Jerzego Ficowskiego czytanego przez pryzmat Schulza i Zagłady oraz o Tadeuszu Kantorze i jego Teatrze Śmierci – traktują o umarłych, ale bardziej jeszcze o osobliwej naturze ludzkiej pamięci. Są również kliszą, w której niewyraźnie i z oddali odbija się początek książki.

Piotr Paziński

http://www.austeria.pl/d4805_rzeczywistosc_poprzecierana.html