Pracownik IDF drugą ofiarą terrorysty

Shimon Ruimi

„Byliśmy w Libanie, byliśmy w Gazie, a przydarzyło się to nam w Tel Awiwie. Przeszliśmy przez tak wiele rzeczy i nagle w barze w Tel Awiwie…” – mówi kolega zamordowanego w piątkowe popołudnie Shimona Ruimiego.

Ruimi, który miał 30 lat, był cywilnym pracownikiem IDF. Przyjechał do Tel Awiwu z przyjacielem, Israelem Avitanem, by świętować urodziny ich wspólnego znajomego. Weszli do pubu, zamówili drinki, a kiedy je dostali pojawił się terrorysta, który zaczął strzelać.

Drugą ofiarą strzelaniny jest Alon Bakal, który pracował w pubie Simta. Podczas zabawy sylwestrowej wysłał swemu ojcu wiadomość „Jest wspaniale, jest zabawa, kocham życie”. Zginął kilkanaście godzin później.