Ocaleni odnajdują się na archiwalnym filmie (video)

Dwa tysiące ludzi uwieczniono na czarno-białym filmie, kiedy przypłynęli do Szwecji w kwietniu 1945. Tuż przedtem zostali uwolnieni z obozów koncentracyjnych i nie wiedzieli co robić dalej ze swoim życiem.

Reżyser Magnus Gertten obejrzał archiwalny film i postanowił odnaleźć osoby na nim uwiecznione. Przestudiował listy pasażerów statku, który wtedy przypłynął do Szwecji. Niektórych ocalonych udało mu się odnaleźć. Później pokazał im archiwalny film. Nie wszyscy chcieli go oglądać. Ale gdy już to zrobili, odnaleźli na nim siebie.

„To ja!” – wykrzyknęła Fredzia Marmur, pochodząca z Łodzi.

„To ja, tam” – zauważa Elsie Ragusin, która mieszka w Orlando. „Myślałam wtedy: Czy to może być prawda?”

Każda twarz ma swoje imię” to projekt Magnusa Gerttena, który przywraca imiona twarzom utrwalonym na starych kliszach.