W Izraelu aresztowano dziennikarza Washington Post

fot. Twitter

William Booth, szef jerozolimskiego działu wiadomości amerykańskiej gazety Washington Post i pracownik organizacji walczących o prawa człowieka, został na krótko aresztowany dziś w Izraelu.

Booth został zatrzymany przy Bramie Damasceńskiej poza murami Starego Miasta w Jerozolimie. Oskarżono go o „podżeganie”. Przesłuchano go i po godzinie zwolniono z aresztu.

Dziennikarz został zatrzymany z kamerzystą, kiedy rozmawiał z Palestyńczykami w stolicy Izraela. Jeden z przechodniów poinformował policję, że kobieta, która rozmawiała z Boothem przekonywała go, że może zorganizować grupę Palestyńczyków protestujących przeciwko policji. Domagała się za to pieniędzy od Bootha.

Biuro prasowe rządu Izraela przeprosiło za aresztowanie, które nazwano „niefortunnym nieporozumieniem”.

„Wolność prasy jest najważniejszą wartością w izraelskiej demokracji. Izrael robi wszystko, by umożliwić prasie zagranicznej swobodę pracy, bez żadnej presji. Prosimy siły bezpieczeństwa i dziennikarzy o działanie z umiarem i unikanie konfrontacji w tych napiętych czasach” – napisało biuro prasowe rządu w oświadczeniu, zapewniając, że incydent zostanie dokładnie zbadany.