Wspomnienia jak motyle

Spotkanie dotyczące książki "Rutka" w Stacji Muranów - 12.03.2016

Rutka – dziewczynka z przeszłości – jest widziana tylko przez dzieci. O jej historii w Stacji Muranów opowiadali Joanna Fabicka – autorka, i Mariusz Andryszczyk – ilustrator książki „Rutka”.

– Chciałam napisać książkę, która jest opowieścią o sile przyjaźni i wyobraźni – mówiła Joanna Fabicka. – I o tym, że każde miejsce miało swoją historię, zanim my się w nim pojawiliśmy. Ta książka jest też o tym, że dzieciństwo rządzi się swoimi prawami.

Historia opisana w książce rozgrywa się w Łodzi, na ulicy Rybnej 13, gdzie mieszka Zosia Sardynka. Przed wojną w okolicy był słynny targ rybny. Dziś już nie istnieje. Ale na łódzkich Bałutach zostały inne ślady. Budynki w tej dzielnicy nie były w czasie wojny zniszczone. – Kiedy tam się chodzi, ma się wrażenie przekraczania granicy dwóch światów – podkreśla pisarka. – To szczególne miejsce na mapie Łodzi.

Występująca w książce ciotka Róża jest staruszką, ale jej wnętrze wciąż pozostało młode, szalone, zwariowane. Ciotka pali fajkę, łamie wszystkie zasady i bardzo chce przeżyć jeszcze raz swoje dzieciństwo. Jest nośnikiem nieograniczonej fantazji. Zosia każde wakacje spędza w domu. Nigdzie nie wyjeżdża, bo wychowująca ją samotnie matka musi pracować. „Spróbuj spojrzeć na to miejsce, jakbyś widziała je pierwszy raz” – mówi w pewnym momencie ciotka Róża i rzeczywiście świat zaczyna się zmieniać.

– Na Rybnej 13 mieszkał mój wujek – wspomina Joanna Fabicka. – Wychodziłam na podwórko, włóczyłam się po klatkach schodowych i zastanawiałam się, co było tu 50, 100, 150 lat temu. Kto tu mieszkał? Jakie dzieci biegały po podwórku? Miejsce, które niewiele się zmieniło przez lata, przechowuje historię mieszkańców. Po nich samych zostało tylko wspomnienie – jak te motyle, które wylatują ze stacji Radegast.

Czy na podstawie „Rutki” powstanie film? Jest taki pomysł i jest reżyser, który chce go zrealizować.

Recenzja książki.
Fragment książki.
Rutka” w Kulturalnym Sklepie.