Strażnik z Auschwitz: „Przepraszam”

fot. Muzeum Auschwitz-Birkenau

Reinhold Hanning ma 94 lata i został oskarżony o przyczynienie się do zamordowania 170 tysięcy osób. Podczas procesu powiedział, że jest „zawstydzony” tym, że nie zrobił nic, by zapobiec zbrodniom.

Hanning zabrał głos w piątek przed sądem w niemieckim Detmold. Po raz pierwszy od czasu wojny powiedział, że jest mu bardzo przykro. „Milczałem przez całe życie. Bardzo żałuję, że słuchałem zbrodniczej organizacji, która jest odpowiedzialna za śmierć tak wielu niewinnych ludzi” – stwierdził. „Jestem zawstydzony, że pozwoliłem, by ta niesprawiedliwość się stała i nie zrobiłem niczego, by jej zapobiec. Oficjalnie przepraszam za moje zachowanie. Jest mi bardzo przykro”.

Hanning był strażnikiem w Auschwitz od stycznia 1943 do czerwca 1944. Uczestniczył w selekcjach, podczas których decydowano, którzy więźniowie nadają się do pracy, a którzy zostaną od razu zamordowani. Oskarżono go również o udział w rozstrzeliwaniu więźniów i ich głodzeniu.

Proces rozpoczął się w lutym. Wtedy jeden ze świadków, Leon Schwarzbaum, zwrócił się do Hanninga: „Jesteśmy prawie w tym samym wieku. Wkrótce obaj staniemy przed sądem najwyższym”.