Teatr Żydowski ogrodzony

Aktorzy i pracownicy Teatru Żydowskiego musieli dziś przed wejściem do budynku podpisać oświadczenie, że wchodzą tam „na własne ryzyko i odpowiedzialność”. Oświadczenia rozdawali ochroniarze wynajęci przez właściciela nieruchomości, firmę Ghelamco. Dodatkowo wokół Teatru rozstawiono ogrodzenie.

Dziś od rana odbywają się próby do wieczornego spektaklu. Teatr Żydowski wystawia „Skrzypka na dachu”. Ochroniarze zapewniają, że wpuszczą wszystkich, którzy podpiszą oświadczenie. W hallu budynku zebrali się pracownicy i aktorzy. Przyszli też dziennikarze, którzy próbują dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja.

Gołda Tencer, dyrektor Teatru, mówiła o umowie między Teatrem, TSKŻ i firmą Ghelamco, zgodnie z którą Teatr miał funkcjonować w obecnej placówce w czasie budowy nowej siedziby (na części działki przy Placu Grzybowskim), do której przeniósłby się w ciągu dwóch miesięcy po zakończeniu sezonu. Dzięki temu byłaby zachowana ciągłość w graniu spektakli. – To była piękna rzecz – mówi o podpisanej kilka lat temu umowie Gołda Tencer. – I to nagle zaczęło upadać. Pojawiły się informacje o lokalach zastępczych, o których wcześniej nie było mowy. Szkoda, bo myślałam, że rozmowy są na dobrej drodze. A teraz tylko widzę jak pod oknami rośnie mi mur. To nie jest przyjemne.