Tora znaleziona na śmietniku

Fot. Muzeum Ziemi Lubuskiej

22 czerwca do Muzeum Ziemi Lubuskiej trafił zwój Tory. Mieszkaniec Zielonej Góry, który dostarczył go do placówki, początkowo myślał, że jest to zapis starocerkiewny. Dokument, znaleziony na śmietniku przez jego brata 15 lat temu, przez cały ten czas leżał w szafie.

– Ten dokument znalazł mój brat w stercie drewnianych śmieci, na podwórku przy ul. Kazimierza Wielkiego, obok naszego rodzinnego domu. Nie wiedział, co to jest, ale wziął go do domu. Pokazał mi zwój papieru. Pomyślałem, że to jest jakiś starocerkiewny zapis, który przywieźli ze Wschodu nasi sąsiedzi. Wziąłem ten dokument z myślą, że kiedyś spotkam kogoś, kto będzie umiał odczytać to pismo. Schowałem go do szafy, razem z rulonami tapet, i tak przeleżał tam prawie 15 lat – opowiada Waldemar Sawicki, zielonogórzanin, w rozmowie z Radiem Em. – Ostatnio, podczas remontu, znalazłem go i postanowiłem coś z nim zrobić. Nawiązałem kontakt z muzeum. Kiedy dowiedziałem się, że jest to Tora, od razu postanowiłem oddać ją do muzeum.

Zwój ma 6 metrów długości. Nie wiadomo do kogo należał i dlaczego 15 lat temu trafił na śmietnik.