Rocznica pogromu kieleckiego: Zbrodnia mogłaby się powtórzyć

Ponad 200 osób wzięło udział w tegorocznej 70 rocznicy pogromu kieleckiego. Obchody zostały zorganizowane przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego.

Uroczystość rozpoczęła się pod pomnikiem Menory. Wzięli w niej udział mieszkańcy Kielc, delegacje z gmin żydowskich Katowic i Łodzi oraz TSKŻ, ambasador Izraela Anna Azari oraz rabini Michael Schudrich i Stas Wojciechowicz. Następnie zebrani przeszli pod budynek dawnej synagogi przy ulicy Warszawskiej, a stamtąd pod budynek przy ulicy Planty 7/9 – miejsce, w którym rozpoczął się pogrom.

Kielce2016b

Przewodniczący Stowarzyszenia im. Jana Karskiego, Bogdan Białek, przypomniał pierwszy marsz, w którym wziął udział zmarły wczoraj laureat Nagrody Nobla, więzień Auschwitz, Eli Wiesel.

“W ciągu ostatnich dni mieliśmy wiele konferencji na temat pogromu – mówiono zarówno o uczczeniu ofiar, jak i o prowokacji czy wręcz mordzie sądowym”- powiedział.

“Czy zbrodnia mogłaby się powtórzyć? Pewnie tak” – mówił Białek, przypominając zebranym o szeregu zdarzeń o charakterze ksenofobicznym i rasistowskim, do których doszło Polsce w ciągu ostatnich paru miesięcy.

W liście przesłanym na ręce prezydenta Kielc oraz organizatorów, premier Beata Szydło podkreśliła, że pomimo dalszej konieczności zbadania okoliczności pogromu nic nie usprawiedliwia poddaniu się prowokacji.

“Nie jestem tu po to, by osądzać, ale po to, by zrozumieć. Nie jestem tu po to, by rozliczać, ale po to, by pamiętać” -powiedziała mieszkająca w Kielcach Żydówka, Miriam Michalska.

“Kielce to dziś miasto spokoju i tolerancji” – zapewniał wyznawca islamu, Ibrahim Kuliński.

Dramatycznie zabrzmiały słowa Kamila Mrozowicza, który na uroczystość przyjechał z Jedwabnego.

“Jest nas tam kilku, ale jesteśmy blokowani. (…) Zgadzam się z moimi sąsiadami – w Jedwabnem nie powinno być pomnika. Zamiast niego, powinni być ci wszyscy Żydzi.”

Następnie odczytano nazwiska ofiar i “Wiersz o zabiciu doktora Kahane” Juliana Kornhausera.

Kantor Symcha Keller odśpiewał modlitwę Avinu Malkejnu, wyrecytowano również “Ojcze nasz” i zmówiono psalm 32.

Kielce2016c

Zebrani złożyli pod tablicą wmurowaną w ścianę budynku ulicy Planty świece i kwiaty.

Następnie przejechali autobusami komunikacji miejskiej na cmentarz żydowski na Pakoszu, gdzie przy grobie zamordowanych odbyła się wspólna modlitwa chrześcijan i Żydów.