Facebook uważa, że ksiądz Międlar „nie narusza standardów”

Fot. Screen/YouTube

„Uwaga! Blokujemy profil księdza faszysty antysemity!” – ogłosił wczoraj na Facebooku reporter Wojciech Tochman. Wiele osób wzięło udział w akcji, jednak portal społecznościowy nie dopatrzył się niczego złego w trzech profilach propagujących kazania księdza Jacka Międlara i działają one nadal.

FB

„Największymi wrogami Kościoła, największymi wrogami całego świata są żydowscy imperialiści oraz masoneria. Zarówno jedni jak i drudzy najczęściej wspólnie działają, co więcej najwyżej postawionymi masonami są najczęściej Żydzi. Zarówno jedni, jak i drudzy są wrogami Chrystusa. Nienawidzą go, tak samo jak również nienawidzą nas, chrześcijan. Żydzi z wielką ironią i niechęcią nazywają nas gojami” – mówi ks. Międlar w najnowszym filmiku opublikowanym w internecie.

Ksiądz podkreśla, że mówienie o żydowskim imperializmie jest wyśmiewane, a ludzie, którzy głoszą takie teorie nazywani są antysemitami. Przywołuje też Stalina, który miał rzekomo powiedzieć, że wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się prawdą. W rzeczywistości jest to cytat z Josepha Goebbelsa.

„Jeżeli myślicie, że jestem antysemitą, rasistą, ksenofobem, wariatem, oszołomem, ponieważ mówię o żydo-masońskim imperializmie, działającym w przestrzeni gospodarczej, militarnej, politycznej, medialnej, również i religijnej – bo obsadzają swoimi ludźmi nawet stolicę apostolską – to ciekaw jestem, co powiecie o św. Maksymilianie Marii Kolbe. On był wrogiem ideologii masońskiej i imperializmu żydowskiego.”

Ks. Międlar radzi też jak z niebezpieczeństwem walczyć. „Jak my (katolicy) mamy na to niebezpieczeństwo żydo-masońskie zareagować? (…) Czy winniśmy wziąć karabin w ręce, pistolet i miecz i podciąć wszystkim gardła?” – mówiąc to Międlar wykonuje charakterystyczny gest symbolizujący podrzynanie gardła. „Ależ nie, moi drodzy. Winniśmy rozpalić świat ogniem prawdy.”

„Jeżeli uważacie, że jestem antysemitą, faszystą, ksenofobem i oszołomem, bo śmiem mówić coś, co nie jest politycznie poprawne, to w ten sposób wpadacie w lewicową manipulację i za takiego uważacie również św. Maksymiliana Marię Kolbego, św. Jana Pawła II i tych wszystkich, którzy nie boją się mówić tej bolesnej dla Kościoła i świata prawdy” – kończy Międlar.

Zdaniem administratorów Facebooka takie treści „nie naruszają standardów społeczności”.