Sekretarka Goebbelsa w nowym filmie dokumentalnym

„Dziś ludzie zarzekają się, że sprzeciwiliby się nazistom. Myślę, że mówią to szczerze, ale proszę mi wierzyć, większość z nich nie zrobiłaby tego” – mówi Brunhilde Pomsel w filmie dokumentalnym „Niemieckie życie”.

Osobista sekretarka Goebbelsa ma dziś 105 lat i jest jedną z ostatnich żyjących osób, które pracowały dla nazistów. Po 70. latach przerwała milczenie i zdecydowała się opowiedzieć o swoim życiu w filmie dokumentalnym. Wspomina w nim nie tylko Goebbelsa, ale również Adolfa Hitlera.

„Zostało mi już niewiele czasu – i są to raczej miesiące niż lata – i mam nadzieję, że świat nie wywróci się do góry nogami, jak zrobił to wtedy” – tak Pomsel tłumaczy decyzję o nakręceniu materiału filmowego. „Czuję ogromną ulgę, że nigdy nie miałam dzieci, o które musiałbym się martwić”.

„Cały kraj był jakby pod działaniem zaklęcia” – uważa Pomsel. „Ja nie byłam zainteresowana polityką, ale prawda jest taka, że idealizm młodzieży może łatwo prowadzić do złamania karku”.

Kobieta zaczęła pracować dla Josepha Goebbelsa w 1942. „Czasami przychodziły do biura jego dzieci. Były bardzo uprzejme i podawały każdemu rękę” – wspomina. W 1945 Goebbels i jego żona podali dzieciom cyjanek, a później sami popełnili samobójstwo. Pomsel została aresztowana przez sowietów i spędziła w więzieniu 5 lat. Dziś utrzymuje, że nie wiedziała o masowych mordach na Żydach. „Wiem, że dziś nikt nam nie wierzy” – mówi. „Ale my nic nie wiedzieliśmy. Wszystko to było trzymane w tajemnicy”.