Głowiński: Przestrzeń getta jest miazgą

„Nie sądziłem, że z mojej potrzeby opowiadania powstanie aż tyle książek” – mówił prof. Michał Głowiński podczas spotkania z czytelnikami w Austriackim Forum Kultury.

Głowiński potrzebę narracji, opowiadania o swoich przeżyciach, miał od wczesnej młodości. Niczego jednak w tym kierunku nie robił, odkładając te sprawy na czas późniejszy. Jego książki – które zaczął wydawać w latach 90. – są w dużej mierze autobiograficzne, ponieważ, jak sam przyznaje, nie umie budować fikcji.

– Biografia jest materiałem dostępnym. Tego nie trzeba wymyślać. Wszystko pisze samo życie – mówi. – Należę do szczęśliwców, którym udało się przeżyć Zagładę. Opowiadanie tego wynika z potrzeby duszy oraz poczucia obowiązku.

GlowinskiAFK

– Jestem w tym wieku, kiedy pamięta się dobrze rzeczy, które zdarzyły się kilka dziesięcioleci temu, a nie pamięta, czy zamknęło się drzwi, wychodząc z domu. Nie mógłbym pisać o współczesności. Pamięć o rzeczach ważnych, zaznanych w dzieciństwie, odzywa się sama.

Zdaniem Głowińskiego w wielu żydowskich rodzinach wszystko było określane przez to, co wydarzyło się w czasie wojny, ale żeby normalnie żyć, nie należało o tym myśleć i mówić. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w języku: wszystko było albo przed wojną, albo po wojnie. – Przed wojną było bardzo fajnie – podkreśla. – Byłem jedynakiem w rodzinie zamożnej i kulturalnej. Żadna krzywda mnie nie spotkała. Gdy wybuchła wojna, wszystko to się załamało. Moje główne wspomnienie z początków okupacji dotyczy ciotki Teodory, która wciąż szukała swojej torby, bo jej się wydawało, że ją zgubiła.

W 1941 Głowiński znalazł się w warszawskim getcie. – Nie jestem w stanie zrekonstruować przestrzeni getta. Pamiętam, jak wyglądały ulice, ale nie pamiętam adresów. Nie rozumiem mapy getta. Dla mnie ta przestrzeń jest miazgą, czymś irracjonalnym, niedającym się zdyscyplinować.

Michał Głowiński to teoretyk i historyk literatury, krytyk literacki, eseista i prozaik. Opublikował m.in.: „Czarne sezony”, „Magdalenka z razowego chleba”, „Historia jednej topoli”, „Księgi obcości”. W tym roku wydał „Carską filiżankę”. Spotkanie z Michałem Głowińskim, prowadzone przez Remigiusza Grzelę, odbyło się 30 sierpnia w Austriackim Forum Kultury w ramach XIII Festiwalu Warszawa Singera.