Postępowanie dyscyplinarne dla sędziego, który pomagał ocalonym uzyskać renty

Jan-Robert von Renesse, fot. screenshot/zeitpunktplus

Jan-Robert von Renesse, niemiecki sędzia zajmujący się sprawami socjalnymi, w tym przyznawaniem specjalnych rent ocalonym z Zagłady, pomagał byłym więźniom gett w uzyskiwaniu świadczeń. Jego przełożeni uznali to za niedopuszczalne i wszczęli postępowanie dyscyplinarne.

Niemiecki parlament w 2002 przyznał osobom, które w czasie wojny pracowały przymusowo w gettach, prawo do specjalnych świadczeń. Uzyskanie go nie było jednak sprawą łatwą – 90 procent podań odrzucano ze względu na brak odpowiednich dowodów. Sędzia von Renesse postanowił pomóc poszkodowanym. Jeździł do Izraela, zbierał zeznania. To nie spodobało się jego przełożonym. Zwłaszcza, że w 2012 sędzia oskarżył wymiar sprawiedliwości o blokowanie przyznawania świadczeń. Niemieckie ministerstwo sprawiedliwości uznało to za nielojalność i “kalanie własnego gniazda”.

Postępowanie w sprawie sędziego toczyło się do wtorku. Groziła mu grzywna, nagana, zawieszenie lub usunięcie z pracy. Skończyło się na umowie, której treść pozostaje tajna dla opinii publicznej. Wiadomo tylko, że sędzia dalej będzie wykonywał swój zawód.

Po stronie sędziego opowiedzieli się przedstawiciele światowych organizacji żydowskich. Niektórzy z nich, zamiast kary, proponowali, aby niemieckie władze przyznali von Renesse’owi medal.