Amos Oz: Ci, którzy odmawiają Izraelowi prawa do istnienia są antysemitami

Amos Oz, fot. Mariusz Kubik, CC BY 2.5

„To w tym miejscu antysyjonizm przeradza się w antysemityzm” – mówi Oz o odmawianiu Izraelowi prawa do istnienia.

Jeden z najbardziej znanych izraelskich pisarzy, laureat wielu nagród, udzielił wywiadu BBC, w którym skrytykował m.in. ruch BDS, nawołujący do bojkotu Izraela i produktów przez niego wytwarzanych.

– Jeśli ludzie mówią, że Izrael jest niemiły, w pewnym stopniu mogę się z tym zgodzić. Jeśli ludzie nazywają Izrael wcieleniem diabła, myślę, że mają obsesję i oszaleli. Ale to jest wciąż dopuszczalne. A kiedy mówią, że nie powinno być Izraela, to w tym miejscu antysyjonizm przeradza się w antysemityzm. To przekroczenie linii – uważa Oz.

Jego zdaniem ruch BDS uderza w niewinne osoby. – Pomysł, że wszyscy Izraelczycy są źli, jest dziecinny. Izrael jest społeczeństwem podzielonym. Nigdy nie znajdziesz dwóch Izraelczyków, którzy się ze sobą zgadzają. Trudno nawet znaleźć jednego, który zgadza się sam ze sobą.

Pisarz podkreślił, że bojkot utrwali tylko w Izraelczykach pogląd, że „cały świat jest przeciwko nam”, a na „okupację terenów palestyńskich” trzeba znaleźć inne lekarstwo.

Jednocześnie Oz zwrócił uwagę na hipokryzję europejskiej lewicy w stosunku do Izraela. – O krajach Trzeciego Świata mówią ‚Ci ludzie tyle wycierpieli. Musimy zrozumieć, że to naturalne, iż teraz używają przemocy’. Kiedy chodzi o Żydów mówią raczej: ‚Ci ludzie tyle wycierpieli. Jak więc mogą używać przemocy po tym wszystkim?’.