Chcą wznowienia śledztwa w sprawie pogromu kieleckiego

Kielce, fot. Julia Pirotte

Przedstawiciele Stowarzyszenia Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego, Fundacji „Odzyskajmy Naszą Historię”, NSZ i ONR podpisali się pod wnioskiem do IPN o wznowienie śledztwa dotyczącego pogromu kieleckiego. Domagają się jednocześnie umorzenia części uzasadnienia dotyczącego antysemityzmu mieszkańców miasta, który był jedną z przyczyn zajść w 1946.

„Z dowodów, w szczególności oględzin sądowo-lekarskich ofiar wynika, że większość ofiar zginęła od broni wojskowej – kul i bagnetów karabinu typu Mosin. Po drugie, podczas jedenastu procesów dotyczących tak zwanego pogromu kieleckiego, odpowiadało w nich łącznie 49 oskarżonych, w tym 30 mundurowych – wojsko, milicja i inni. Po trzecie zastanawia całkowita bierność wszystkich organizacji siłowych i porządkowych polskich i sowieckich, które stacjonowały wówczas w Kielcach, również w bezpośrednim sąsiedztwie ulicy Planty 7, gdzie dokonano pogromu. Po czwarte zastanawia bezkarność osób stojących na czele tych organów” – napisano we wniosku.

Wnioskodawcy uzasadniają, że do podobnych zdarzeń doszło w innych miejscowościach, a pogrom w Kielcach był inspirowany przez „sowiecki aparat terroru”, w związku z czym nie powinno się obciążać za niego odpowiedzialnością mieszkańców Kielc.

Wniosek podpisany został przez Małgorzatę Sołtysiak, wiceprezes Stowarzyszenia Ruch Społeczny imienia Lecha Kaczyńskiego w Kielcach, Wojciecha Zapałę – Prezesa Grupy Rekonstrukcji Historycznej imienia porucznika Stanisława Grabdy pseudonim „Bem”, Michała Sadko – Prezesa Zarządu Fundacji „Odzyskajmy Naszą Historię”, Karolinę Lebiedowicz – sekretarza Okręgu Świętokrzyskiego Narodowych Sił Zbrojnych, Karola Michalskiego – Prezesa Stowarzyszenia „Kieleccy Patrioci” oraz Filipa Batora – sekretarz Brygady Świętokrzyskiej Obozu Narodowo-Radykalnego.

– Osoby, które podpisały ten wniosek, to znani od lat negacjoniści pogromu – podkreśla Bogdan Białek, prezes Stowarzyszenia im. Jana Karskiego z Kielc, w rozmowie z portalem Jewish.pl. – Nie ma żadnych nowych dokumentów na temat pogromu. Prezes IPN Janusz Kurtyka na konferencji w Kielcach powiedział, że wiadomo iż zbrodnia przeprowadzona została przez Polaków, przez Kielczan. W naszym Instytucie jest stała wystawa o pogromie, są dokumenty z obdukcji zwłok, z których wynika, że większość ofiar miała zmasakrowane głowy żeberkami od kaloryferów, łomami, kijami, kamieniami, płytami chodnikowymi. To były narzędzia zbrodni. Wskutek pogromu około 90 osób odniosło rany i prawie żadna z tych ran nie była postrzałowa. Na wystawie znajdują się również świadectwa ocalonych z pogromu. Sposób, w jaki wnioskodawcy uzasadniają swoje stanowisko jest zniewagą ich czci.