Śledztwo w sprawie prof. Grossa przedłużone do kwietnia

Prokurator prowadzący śledztwo w sprawie ewentualnego znieważenia narodu polskiego przez prof. Jana Tomasza Grossa chciał umorzyć sprawę. Jego zwierzchnicy zdecydowali jednak o przedłużeniu śledztwa do kwietnia przyszłego roku.

Prof. Jan Tomasz Gross w ubiegłym roku napisał artykuł dla Project Syndicate na temat sytuacji uchodźców w Europie i reakcji na nich w Europie Wschodniej. W tym artykule pojawiło się sformułowanie, że w czasie wojny Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców. Gross napisał też, że „Polacy dzielnie walczyli z Niemcami w tym okresie i mogą być dumni z powodu znakomitego podziemia antynazistowskiego”.

– Ja w życiu swoim nie pisałem nic na temat narodu polskiego. Wiele stron zaczerniłem atramentem i wydaje mi się, że nigdzie nie użyłem sformułowania „naród polski”. Uważam, że jest to zarezerwowane z jednej strony dla wieszczy, takich jak Mickiewicz na przykład, a z drugiej strony to pojęcie przyswojone przez narodowców, Endecję i ONR. Ja ani do jednej, ani do drugiej formacji nie należę i nie używam takich słów, bo one nie pasują do niczego, co mam do powiedzenia na jakikolwiek temat – mówił w kwietniu prof. Jan Tomasz Gross w wywiadzie dla Jewish.pl. – Nie można nikomu ubliżać, mówiąc prawdę. To, co napisałem w tych paru zdaniach, to jest prawda. To samo w sobie wyklucza możliwość odpowiedzialności karnej, ale rozumiem, że jest to sytuacja polityczna i ktoś może podjąć decyzję, że należy mnie postawić w stan oskarżenia.