Minister spraw wewnętrznych nazwał judaizm reformowany „imitacją”

Aryeh Deri, lider partii Szas i minister spraw wewnętrznych Izraela, powiedział w Knesecie, że nie chce mieć nic wspólnego z ruchami liberalnymi w judaizmie i preferuje „źródłową” religię.

Deri przemawiał w Knesecie w poniedziałek. Odniósł się do ostatnich wspólnych modlitw przy Ścianie Zachodniej, podczas których do części przeznaczonej dla kobiet wniesiono zwoje Tory. Ultraortodoksyjni Żydzi nie akceptują takich rozwiązań. „Dałem sobie spokój z tym judaizmem” – powiedział Deri o judaizmie reformowanym. „Chcę oryginału i chcę dać sobie spokój z tymi imitacjami”.

W ubiegłym tygodniu co najmniej sto osób wzięło udział w egalitarnej modlitwie przy Ścianie Zachodniej w Jerozolimie. Izraelski ruch reformowany poinformował, że do sekcji przeznaczonej dla kobiet wniesiono dziesiątki zwojów Tory. Wywołało to protesty ultraortodoksów, którzy siłą próbowali zapobiec przeniesieniu zwojów pod Ścianę.

„Reformowani i konserwatywni Żydzi to nasi bracia, ale występuje poważna różnica zdań między nami” – uważa Deri. „Ściana Zachodnia to pozostałość Świątyni, która wierzymy, że zostanie odbudowana. Oni w to nie wierzą i tego nie chcą. Prowokacja. Z całym szacunkiem, ale tu nie chodzi o wspólną modlitwę, ale o ideologiczną dysputę.”

Ultraortodoksi nie dopuszczają możliwości, by kobiety mogły dotykać Tory lub z niej czytać.

Wniesienie zwojów Tory w żeńską część placu przy Ścianie Zachodniej skrytykował premier Netanjahu, którego zdaniem nie prowadzi to do osiągnięcia kompromisu.