„Dumni jak zawsze, puści jak nigdy”

Tabliczka poświęcona Żegocie w Jad Waszem, fot. Maksymilian Sielicki - Praca własna, CC BY-SA 3.0

74 lata temu. Garstka przedwojennych polityków, działaczy państwa podziemnego, ludzi z żydowskiego podziemia utworzyli wspólny front. W którym chodziło jedynie o ratowanie. Bez względu na ryzyko, koszty lub dalekosiężne konsekwencje. W sytuacji skrajnej, zero-jedynkowej.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Pomocy_%C5%BBydom

Dziś – po 74 latach – w obliczu śmierci ludzi uciekających z terenów objętych okrutną wojną, boimy się – tchórzowsko – nawet własnego cienia. Byle nie przyjąć, byle nie zabezpieczyć, byle nie ratować. No, bo może wzrosnąć bezrobocie, albo mogą lekko zmienić się statystyki przynależności religijnej mieszkańców naszych okolic. Jaki to strach, jaki lęk! Lepiej, by zginęli, potopili się, przestali istnieć.

Trudno zatem się dziwić, że właśnie dziś – jak nigdy przedtem – machamy przed oczyma – sobie i innym – owymi Sprawiedliwymi sprzed ponad siedmiu dekad. Dumni jak zawsze, puści jak nigdy.

Piotr Cywiński