Chanuka w Jad Waszem z menorami uratowanymi z Zagłady

Chanukija rabina Posnera w 1932 w Kilonii oraz w 2016 w Jad Waszem, fot. Jad Waszem/Isaac Harari

W czasie Chanuki w Muzeum Jad Waszem w Jerozolimie zapalono chanukije ocalone z Europy podczas II wojny światowej. Jedna z nich pochodzi z Krakowa.

“Każdy z tych świeczników ma unikatową historię, tak, jak sami ocaleni z Holokaustu” – mówił podczas uroczystości chanukowej Efraim Kaye, organizator konferencji dla żydowskich edukatorów. “Te menory są przykładem tego, na jakie ryzyko narażali się Żydzi, by zachować swoją tożsamość”.

Chanukija z Krakowa, fot. Jad Waszem

Przewodniczący Rady Jad Waszem, rabin Israel Meir Lau, zapalił chanukiję pochodzącą z Krakowa i należącą do tamtejszej społeczności żydowskiej od końca XVIII lub początku XIX wieku. Świecznik wykonany z brązu przedstawia fasadę synagogi, co było częstym motywem w przedmiotach religijnych polskich i litewskich Żydów. Chanukija została przekazana do Muzeum przez ocalonych krakowskich Żydów.

Inna chanukija używana w czasie tegorocznego święta w Jad Waszem należała do rabina Akiwy Posnera z Kilonii. Jest znana dzięki fotografii z 1932, na której stoi w oknie, a w tle widać flagę ze swastyką. Żona rabina, Rachel, zrobiła to zdjęcie tuż przed dojściem Hitlera do władzy. Posnerowie uciekli do Palestyny w 1934. Ich wnuk, Jehuda Mansbach, zapalił w Jad Waszem czwartą świecę podczas tegorocznej Chanuki.