Kerry: Jerozolima stolicą obu państw

John Kerry, fot. United States Department of State - Department of State, Domena publiczna

Sekretarz Stanu USA, John Kerry, skrytykował izraelski rząd we wczorajszym przemówieniu, w którym nakreślił sześć głównych zasad przyszłego planu pokojowego. Jedną z nich jest ustanowienie Jerozolimy stolicą dla dwóch państw – Izraela i przyszłej Palestyny.

Zdaniem Kerry’ego rozwiązanie dwu-państwowe opierać się powinno na granicach z 1967. Równe prawa powinny zostać przyznane wszystkim obywatelom. Należy też wypracować „realistyczne rozwiązania” dla palestyńskich uchodźców. Kerry powiedział też, że „należy skończyć z okupacją” przy jednoczesnym zapewnieniu Izraelowi bezpieczeństwa i demilitaryzowaniu państwa palestyńskiego oraz zakończyć wszelkie roszczenia i dążyć do normalizacji stosunków w regionie.

„Jeśli miałoby powstać jedno państwo, Izrael może być albo żydowski, albo demokratyczny. Nie może mieć tych dwóch rzeczy na raz. I nie będzie trwał w pokoju” – stwierdził Kerry.

Benjamin Netanjahu skrytykował przemówienie Kerry’ego, oskarżając go o atakowanie „jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie”. Zdaniem biura premiera Izraela, amerykański Sekretarz Stanu „nie dotknął źródła konfliktu, jakim jest palestyński sprzeciw wobec istnienia Izraela w ogóle w jakichkolwiek granicach”.

Palestyński przywódca, Mahmoud Abbas, zapowiedział, że jest gotowy do wznowienia rozmów pokojowych jeśli Izrael zaprzestanie budowy osiedli na Zachodnim Brzegu.

Kerry podkreślił, że chociaż Netanjahu oficjalnie wspiera rozwiązanie dwu-państwowe, jego rząd jest najbardziej prawicowym w historii Izraela, a jego agenda jest napędzana przez „najbardziej skrajne elementy”. „Jeśli Izrael wejdzie na ścieżkę tworzenia jednego państwa, nigdy nie będzie mieć pokoju ze światem arabskim” – uważa Kerry. Powiedział też, że żadna wcześniejsza administracja amerykańska nie zrobiła więcej dla bezpieczeństwa Izraela niż obecna, przypominając pakiet pomocy wojskowej o wartości 38 miliardów dolarów. „Konsekwentnie popieramy prawo Izraela do obrony, w tym podczas działań w Strefie Gazy” – mówił Kerry.

Obecnie stosunki między Izraelem, a Stanami Zjednoczonymi pogorszyły się w wyniku piątkowego głosowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Przyjęto wówczas rezolucję potępiającą izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu. Amerykanie nie zawetowali rezolucji, chociaż tego oczekiwał Netanjahu i do tego namawiał prezydent elekt Donald Trump.