„Żołnierze bali się strzelać z powodu procesu Azarii”

Zamachowiec wjechał ciężarówką w grupę żołnierzy wysiadających z autobusu / 8 stycznia 2017

Żołnierz, który zastrzelił terrorystę w Jerozolimie uważa, że inni żołnierze będący na miejscu bali się strzelać w związku z niedawnym skazaniem Elora Azarii za zabójstwo palestyńskiego terrorysty.

Dziś wczesnym popołudniem terrorysta wjechał ciężarówką w grupę żołnierzy wysiadających z autobusu. Na miejscu zginęły cztery osoby, kilkanaście jest rannych, w tym co najmniej jedna ciężko. Zamachowiec to 28-letni Fadi al-Qanbar, który w przeszłości odsiadywał już wyrok w izraelskim więzieniu. Mężczyzna po dokonaniu zamachu próbował wrócić ciężarówką na miejsce i przejechać więcej ofiar. Wtedy został zastrzelony.

Żołnierz, który zastrzelił zamachowca, twierdzi, że można było działać szybciej, jednak pozostali bali się konsekwencji. Jego zdaniem jest to rezultat procesu innego żołnierza IDF, Elora Azarii, który w ubiegłym tygodniu został skazany przez sąd wojskowy za morderstwo dokonane na palestyńskim terroryście.

Sędziowie twierdzenia obrony uznali za niewiarygodne i odrzucili wersję Azarii dotycząca wydarzeń z 24 marca 2016 w Hebronie. Ich zdaniem terrorysta nie stanowił w krytycznej chwili żadnego zagrożenia. „Fakt, że leżący na ziemi mężczyzna był terrorystą, poszukiwanym za próbę zamachu na żołnierzy IDF, nie uzasadnia nieproporcjonalnych działań” – uznali sędziowie.

W marcu ubiegłego roku dwóch palestyńskich terrorystów napadło z nożami na żołnierzy IDF. Jeden napastnik został zabity, drugiego zraniono. Azaria pojawił się na miejscu kilka minut później. Strzelił leżącemu mężczyźnie w głowę. Tego samego dnia został aresztowany. Akt oskarżenia skierowano do sądu miesiąc później.