W oświadczeniu prezydenta nie było mowy o Żydach, bo „inni też cierpieli”

Biały Dom, fot. Cezary p - Praca własna, GFDL

W sobotę Biały Dom wyjaśnił, że w oświadczeniu prezydenta Donalda Trumpa z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu nie wspomniano o Żydach, ponieważ nie byli oni jedyną grupą, która ucierpiała w czasie wojny.

„Wbrew temu, co donoszą niektóre media, jesteśmy niezwykle otwarci i wzięliśmy pod uwagę wszystkich tych, którzy cierpieli” – mówiła Hope Hicks z działu komunikacji Białego Domu.

„Z ciężkim sercem upamiętniamy i honorujemy ofiary, ocalonych i bohaterów czasu Zagłady” – napisał prezydent Trump w piątkowym oświadczeniu. „Niemożliwe jest, by w pełni pojąć tragedię sprowadzoną na niewinnych ludzi przez terror nazistowski”. W tekście nie wspomniano o Żydach.

Hicks przypomniała, że wśród ofiar „systematycznego nazistowskiego ludobójstwa” byli też księża, Cyganie, niepełnosprawni, chorzy psychicznie, komuniści, związkowcy, Świadkowie Jehowy, anarchiści, Polacy i inne narodowości słowiańskie oraz członkowie ruchu oporu”.

Jonathan Greenblatt, przewodniczący ADL, Ligi Przeciwko Zniesławieniu, określił oświadczenie amerykańskiego prezydenta jako „zastanawiające i niepokojące”, pisząc, że „pominięto fakt, że zginęło sześć milionów Żydów, a nie ‚niewinnych ludzi'”.

Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów, powiedział natomiast, że „nie honoruje się milionów Żydów zamordowanych w czasie Zagłady, poprzez polityczne rozgrywanie ich pamięci”, uznając oświadczenie Trumpa za „właściwe upamiętnienie”.