Babcia Jareda Kushnera pochodziła z Nowogródka

Jared Kushner jest nie tylko zięciem, ale i doradcą prezydenta Donalda Trumpa. Okazuje się, że jego babcia, Rae Kushner, znalazła się w grupie uchodźców, którzy mieli problem z dostaniem się do Stanów Zjednoczonych po wojnie.

Rae Kushner urodziła się w 1923 w Nowogródku w średnio zamożnej, żydowskiej rodzinie. Wojnę przeżyła tylko ona, jej ojciec i jedna z sióstr. Rae uciekła z getta w Nowogródku do lasu, gdzie żyła przez dziewięć miesięcy. Następnie trafiła na teren ówczesnej Czechosłowacji, Austrii, Węgier. Po wojnie znalazła się w obozie dipisów we Włoszech. Wyszła za mąż za Josepha Kushnera, jednego z partyzantów braci Bielskich.

Młode małżeństwo chciało rozpocząć nowe życie w Stanach Zjednoczonych, ale musiało czekać przez ponad trzy lata aż amerykańscy krewni zdobyli dla nich wizy.

O swoim życiu w przedwojennej Polsce Rae mówiła: „Kilkoro Żydów, przyjaciół mego ojca, sprzedało wszystko i wyjechało do Palestyny. Radzili moim rodzicom zrobić to samo. Ale my mieliśmy problem. Nie wiedzieliśmy, gdzie uciekać. Nie było Izraela, tak jak dziś. Nie było miejsca, do którego można było się udać. Bardzo trudno było zdobyć wizę do Stanów Zjednoczonych; zajmowało to lata. Czuliśmy, że coś nadchodzi, ale nie mogliśmy sobie pomóc. Drzwi świata były dla nas zamknięte.”

Nawet po wojnie te drzwi nie chciały się otworzyć. „Chcieliśmy jechać do Afryki, do Australii, do Izraela. Pojechalibyśmy gdziekolwiek, oby tylko czuć wolność, ale nikt nas nie chciał. Nikt nie otworzył nam drzwi. Nikt nie chciał nas wpuścić. Przez 3,5 roku czekaliśmy na wizę do Stanów Zjednoczonych. Dla Żydów drzwi były zamknięte. Nigdy tego nie zrozumieliśmy. Nawet prezydent Roosevelt trzymał drzwi zamknięte. Dlaczego? Statek St. Louis został zawrócony. Czego bał się świat? Nie rozumiem. Dzięki Bogu, teraz wiedziemy normalne życie z naszą rodziną i przyjaciółmi. Ale te pytania zawsze ze mną zostaną.”