Netanjahu: Trump zwolennikiem państwa żydowskiego

(צילום: אבי אוחיון, לע״מ)

Podczas spotkania z prezydentem Donaldem Trumpem, premier Izraela Benjamin Netanjahu wezwał do „regionalnego podejścia” w sprawie zawarcia pokoju z Palestyńczykami i krajami arabskimi na Bliskim Wschodzie. Trump stwierdził natomiast, że odpowiada mu zarówno rozwiązanie dwu-państwowe, jak i jedno-państwowe w regionie.

Obaj przywódcy pojawili się na wspólnej konferencji prasowej w Białym Domu w środę. „Uważam, że wielką szansą dla pokoju jest regionalne podejście, z udziałem naszych partnerów arabskich” – podkreślił Netanjahu.

Trump zapewnił, że „zrobi więcej, by uniemożliwić Iranowi rozwój programu nuklearnego”. Amerykański prezydent podkreślił również, że w przypadku konfliktu izraelsko-palestyńskiego obie strony będą musiały pójść na kompromisy i „wykazać pewną elastyczność”. Dodał, że wolałby, aby Izrael „wstrzymał się nieco z osiedlami”, ale powiedział jednocześnie, że „dogadamy się w tej sprawie”.

Netanjahu podkreśla, że jego poglądy nie zmieniły się od 2009, kiedy to na Uniwersytecie Bar-Ilan zapewniał o swoim poparciu dla powstania państwa palestyńskiego. Jego zdaniem traktat pokojowy musi wiązać się z uznaniem przez Palestyńczyków istnienia państwa żydowskiego.

Na zakończenie konferencji Netanjahu zapewnił, że „nie ma większego zwolennika narodu żydowskiego i państwa żydowskiego” niż Donald Trump.