Trump odpiera oskarżenia o antysemityzm

Jake Turx/Twitter

Donald Trump uciszył dwóch dziennikarzy, którzy zapytali go w czasie konferencji prasowej o rosnący antysemityzm w Ameryce. Prezydent powiedział, że „nienawidzi”, kiedy nazywa się go antysemitą, chociaż żaden z dziennikarzy nie użył tego określenia wobec Trumpa.

W czwartek w czasie konferencji Trump odpowiadał na pytania m.in. dotyczące swojej administracji. Powiedział, że chciałby otrzymać pytanie od „przyjaznego” dziennikarza. Zgłosił się Jake Turx – ultraortodoksyjny Żyd z czasopisma „Ami Magazine”. Zapewnił, że jego społeczność nie uważa Trumpa za antysemitę.

„Nigdy nie słyszałem kogokolwiek z mojej grupy społecznej, kto oskarżałby Pana lub kogoś z Pańskiej administracji o antysemityzm” – powiedział Turx. „Wiemy, że ma Pan żydowskie wnuki, dla których jest Pan zajde (dziadkiem)”.

„Nie wiemy jednak, jak władze mają zamiar walczyć z rosnącym antysemityzmem” – stwierdził Turx, wspominając o kilkudziesięciu groźbach ataku bombowego na żydowskie instytucje w ostatnich tygodniach.

Trump przerwał dziennikarzowi i oskarżył go o nieszczerość. „To nie jest proste pytanie. To nie jest sprawiedliwe pytanie” – powiedział prezydent. „Jestem najmniej antysemicką osobą, jaką widział Pan w całym swoim życiu”.

Turx odpowiedział, że nie sądzi, by Trump był antysemitą, ale prezydent uciął rozmowę, mówiąc „Cicho, cicho, cicho”.

„Widzicie, kłamał, bo miał tylko wstać i zadać proste pytanie, a więc witajcie w świecie mediów” – zakończył rozmowę prezydent. Trump przypomniał, że premier Izraela, Benjamin Netanjahu, nazwał go „wspaniałym wsparciem narodu żydowskiego i państwa żydowskiego”.

Inny dziennikarz próbował zadać pytanie o rosnący antysemityzm, który przejawia się też wśród zwolenników obecnego prezydenta USA. Trump, ponownie przerywając, zaczął mówić o swoich przeciwnikach politycznych, którzy próbują podkopać jego autorytet.

Turx na Twitterze napisał, że ma nadzieję, iż Biały Dom zda sobie sprawę z tego, że Trump „najwyraźniej nie zrozumiał” jego pytania. Udzielając wywiadu Fox News, Turx stwierdził, że „to bardzo niesprawiedliwe, co mu [Trumpowi] zrobiono i rozumiem dlaczego jest taki defensywny. Jestem po jego stronie, kiedy ktoś oskarża go o antysemityzm”.

Dziennikarz nie ma żalu do prezydenta. „Mam w sobie dużo nadziei. Ta sytuacja pokazała prezydenta, któremu zależy na zwalczaniu antysemityzmu. To go dotyczy na poziomie osobistym” – wyznał Turx.