Kolejne alarmy bombowe w centrach żydowskich w Ameryce

Jedenaście centrów społeczności żydowskiej w Stanach Zjednoczonych otrzymało wczoraj informację – jak się później okazało fałszywą – o podłożonej bombie. To już czwarta fala tego rodzaju telefonów w ciągu ostatnich pięciu tygodni. Biały Dom uznał te groźby za „nie do zaakceptowania”.

„Nienawiść i motywowana nią przemoc jakiegokolwiek rodzaju nie mają miejsca w kraju, który powstał na obietnicy indywidualnej wolności” – napisał w oświadczeniu sekretarz Białego Domu, Sean Spicer. „Prezydent wyraził się jasno, że te działania są nieakceptowalne”.

Ivanka Trump napisała na Twitterze, że „musimy chronić nasze domy modlitwy i ośrodki religijne”. Podkreśliła, że Ameryka została zbudowana na zasadzie tolerancji religijnej.

Zrzeszenie JCC w Ameryce Północnej podało, że od 9 stycznia było 69 gróźb zamachu bombowego w 54 centrach żydowskich w 27 stanach i jednej miejscowości kanadyjskiej. Wszystkie były fałszywe.