Polskie władze sprawdzają dlaczego Międlara nie wpuszczono do Wielkiej Brytanii

Profil Jacka Międlara na Facebooku

„Zostałem zatrzymany przez żydowskie służby specjalne” – ogłosił były ksiądz Jacek Międlar, którego nie wpuszczono w sobotę do Wielkiej Brytanii. „A co jeśli po wylądowaniu w Krakowie żydowskie służby znów przejmą Międlara, wywiozą na Kazimierz do knajpy Ester i zaczną poić pejsachówką?” – żartował na Twitterze dziennikarz Michał Majewski.

Międlar w Wielkiej Brytanii miał wziąć udział w demonstracji Britain First, ultraprawicowej, nacjonalistycznej organizacji politycznej, oraz udzielić wywiadu mediom. „Niebawem nagram przemówienie, które miałem wygłosić w Telford, a Żydów doprowadziło do białej gorączki. Od miesięcy jestem przez nich inwigilowany” – napisał na Facebooku.

Na stronie www.thenowypolskishow.co.uk ukazała się relacja mężczyzny, który czekał na lotnisku na Międlara. „Miałem tę nieprzyjemność spotkać się z oficerem policji, który pokazał mi, co oznacza rasizm w nowym wydaniu. Nie ma tu miejsca na całą opowieść, ale o jednym muszę wspomnieć. Otóż ów oficer z uśmiechem na twarzy poinformował mnie, że tylko Brytyjczycy mają wolny wstęp do UK! Reszta bez powodu może być wydalona! Niezłe, nie? Jakiś komentarz?” – napisał.

Jacek Międlar jest nazywany kapelanem polskich narodowców, często występuje na ich wiecach i zebraniach, walcząc m.in. z tzw. „islamizacją”. Prowadzi też działalność publicystyczną oraz kanał na YouTubie, gdzie dzieli się swoimi przemyśleniami.

Z powodu swoich kontrowersyjnych zachowań otrzymał zakaz wystąpień publicznych od przełożonych. We wrześniu ubiegłego roku wystąpił ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy.

Wydział konsularny polskiej ambasady w Londynie poinformował, że wyjaśnia na jakiej podstawie Międlara nie wpuszczono do Wielkiej Brytanii.