Trump: Świat muzułmański musi mieć sprawiedliwy udział w walce z terroryzmem

Donald Trump w Rijadzie, 21.05.2017, fot. screen YouTube

Amerykański prezydent, Donald Trump, powiedział dziś, że zgromadzenie arabskich przywódców w Rijadzie może być “początkiem pokoju na Bliskim Wschodzie”. Arabia Saudyjska skrytykowała Iran i wezwała do wspólnej “ofiary” na rzecz pokoju izraelsko-palestyńskiego.

Donald Trump przemówił dziś w Rijadzie do przedstawicieli ponad pięćdziesięciu krajów muzułmańskich. Podkreślił, że walka z terroryzmem “oznacza szczerą konfrontację z islamskim ekstremizmem i grupami terrorystycznymi, które inspiruje. To oznacza przeciwstawienie się mordowaniu niewinnych muzułmanów, opresjom wobec kobiet, prześladowaniu Żydów i rzezi chrześcijan”.

Trump ogłosił, że przedstawiciele krajów obecnych na spotkaniu podpiszą deklarację o niefinansowaniu terroryzmu. Zapewnił jednocześnie, że wojna z terroryzmem to nie walka między różnymi religiami. “To walka między barbarzyńskimi kryminalistami, którzy chcą zniszczyć ludzkie życie, a porządnymi ludźmi wszystkich religii, którzy starają się je chronić. To walka między dobrem i złem”.

Trump podkreślił, że niektóre źródła podają, że ofiarami terroryzmu nawet w 95 procentach są sami muzułmanie. “Z bożą pomocą ten szczyt będzie oznaczać początek końca dla tych, którzy praktykują terror”.

Król Arabii Saudyjskiej, Salman, wezwał do “wspólnego poświęcenia i determinacji” w staraniach o pokój izraelsko-palestyński. Zdaniem władcy, źródłem terroru na Bliskim Wschodzie jest Iran.

“Islam był i zawsze będzie religią miłosierdzia, tolerancji i współistnienia” – zapewniał król Salman. “Jednym z celów islamskiego szariatu jest ochrona życia. Morderstwo nie jest zaszczytem. Islam jest religią pokoju, zgodnie z którą zabicie niewinnej duszy jest równoznaczne z zabiciem całej ludzkości”.