Kontrowersyjny poseł zrobił selfie mimo sprzeciwu premiera

Oren Hazan ma na Twitterze ponad 16 tys. obserwatorów, ale sam obserwuje tylko jedną osobę – swego idola Donalda Trumpa. Kiedy amerykański prezydent wylądował 22 maja na lotnisku w Tel Awiwie, Hazan nie mógł powstrzymać się od zrobienia wspólnego zdjęcia, mimo wyraźnego sprzeciwu ze strony premiera Benjamina Netanjahu.

„Oren” – powiedział ostrym tonem Netanjahu, kładąc dłoń na ramieniu Hazana. Poseł nie zraził się tym i po chwili zrobił zdjęcie, które opublikował na Twitterze.

Tuż przed przylotem prezydenckiego samolotu Hazan napisał: „Panie Prezydencie, witamy w Izraelu! Oczekuję Pańskiego telefonu, mamy pewne sprawy do omówienia”.

Hazan od dawna jest fanem Trumpa, podkreślając, że mają podobny styl polityczny. Izraelski poseł był oskarżany o napastowanie seksualne kobiet zatrudnionych w jego barze w Tel Awiwie, prowadzenie interesów związanych z prostytutkami i narkotykami w kasynie w Bułgarii, fizyczną napaść na urzędnika na Zachodnim Brzegu oraz drwiny z niepełnosprawnego posła. Za tę ostatnią sytuację Hazan przeprosił. Do pozostałych się nie przyznaje.