Jedwabne. Kościół obejmuje modlitwą polskich sprawców i przeprasza za nich

Uroczystości upamiętniające w Jedwabnem, 10.07.2017

Około stu osób wzięło udział w tegorocznej uroczystości upamiętniającej ofiary pogromu w Jedwabnem. Po raz pierwszy uczestniczył w niej biskup Rafał Markowski, przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem, który powiedział, że Kościół katolicki obejmuje modlitwą polskich sprawców tego mordu i przeprasza za nich.

Biskup Markowski przypomniał, że jego poprzednik, biskup Mieczysław Cisło, powiedział, że gdyby deklaracja Nostra Aetate o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich została ogłoszona w 1939, to nie byłoby pogromu w Kielcach, pogromu w Jedwabnem, a może nie byłoby Holokaustu.

Emil Jeżowski z ambasady Izraela odczytał list Ambasador Anny Azari, w którym podkreślała ona, że Izrael przyjaźnie patrzy na niełatwą drogę Polski w poznawaniu swojej historii.

– Wymogiem naszej religii jest, byśmy pamiętali i nie zapomnieli – podkreślała Anna Chipczyńska, przewodnicząca zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie.

W uroczystości wzięli udział m.in. Mateusz Szpytma, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, Wojciech Kolarski, przedstawiciel kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, Aaron Fishman z ambasady USA i Rolf Nikel, ambasador Niemiec w Polsce.

Izaaka Lewin, którego rodzina zginęła w pogromie, jak co roku przyjechał z Izraela, by odmówić w Jedwabnem kadisz.

10 lipca 1941 r. kilkudziesięciu mieszkańców Jedwabnego zamordowało kilkuset Żydów zamieszkujących to miasto i jego okolice. 300 osób zostało żywcem spalonych w stodole, gdzie dziś znajduje się pomnik upamiętniający te wydarzenia.

Sprawa mordu w Jedwabnem została szczegółowo opisana przez Jana Tomasza Grossa w wydanej w 2000 r. książce „Sąsiedzi”. Wówczas postępowanie w tej sprawie wszczął Instytut Pamięci Narodowej. W 2003 r. śledztwo to umorzono „z powodu niewykrycia innych żyjących sprawców zbrodni niż ci, którzy wcześniej zostali osądzeni przez polski wymiar sprawiedliwości”.

W 2001 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski przeprosił za tę zbrodnię w imieniu swoim oraz Polaków, „których sumienie jest nią poruszone”.