Izraelska artystka zabrała przedmioty z muzeum Auschwitz. Będzie dochodzenie

Fot. Paweł Sawicki

Muzeum Auschwitz zapowiada złożenie wniosku do prokuratury przeciwko Izraelce, która z terenu dawnego obozu zabrała przedmioty, wykorzystane później w jej pracy artystycznej. Uczelnia Izraelki poinformowała o wszczęciu procedury dyscyplinarnej.

Rotem Bides, 27-letnia artystka, jest studentką Beit Berl College w Kfar Sabie. Muzeum Auschwitz odwiedzała sześć razy. W tym czasie zabrała stamtąd kawałki szkła, małe miseczki, metalową śrubę oraz… znak informacyjny ostrzegający, by nie zabierać z tego terenu żadnych przedmiotów.

Bides, która twierdzi, że jej dziadek przeżył Auschwitz, wykorzystała przywłaszczone przedmioty do końcowego projektu artystycznego na swojej uczelni. Kiedy sprawa kradzieży wyszła na jaw, uczelnia usunęła pracę studentki z wystawy i zapowiedziała rozpoczęcie procedury dyscyplinarnej.

Artystka powiedziała izraelskim mediom, że zdawała sobie sprawę z tego, że łamie prawo, ale postąpiła w te sposób, bo Auschwitz było miejscem, gdzie łamano wszystkie podstawowe zasady. „Czułam, że muszę to zrobić” – powiedziała w rozmowie z Yediot Acharonot. „Miliony ludzi zostały zamordowane w oparciu o prawa pewnego kraju w ramach pewnego reżimu. A jeśli takie jest prawo, mogę iść tam i zachowywać się zgodnie z moim własnym prawem. Pokazuję, że prawa są ustanawiane przez ludzi, a moralność zmienia się zależnie od czasu i kultury”.

Muzeum Auschwitz spodziewa się, że izraelska prokuratura doprowadzi do zwrotu przedmiotów.