Rocznica wybuchu buntu więźniów w Treblince

Minister Wojciech Kolarski w czasie obchodów 74. rocznicy buntu więźniów w obozie zagłady w Treblince (Fot.Sławomir Kasper)

„Nie wolno nam zamykać oczu, nie wolno nam nigdy zapomnieć” – to słowa prezydenta Andrzeja Dudy skierowane w liście do uczestników obchodów 74. rocznicy buntu więźniów w obozie w Treblince.

Uroczystości upamiętniające 74. rocznicę buntu więźniów obozu śmierci Treblinka II odbyły się w środę na terenie Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince. W imieniu prezydenta Andrzeja Dudy uczestniczył w nich Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski. Upamiętnienie odbywa się w ramach obchodów 75. rocznicy niemieckiej Akcji Reinhardt, której celem było wymordowanie europejskich Żydów.

Minister złożył wieniec pod pomnikiem pomordowanych, który znajduje się w centralnym miejscu pamięci muzeum w Treblince. Odczytał też list prezydenta skierowany do organizatorów i uczestników obchodów.

Zwracając się do zgromadzonych, prezydent Andrzej Duda podkreślił straszliwy wymiar zbrodni, jakiej tam dokonano: „Spotykają się Państwo w miejscu, w którym milczenie przemawia mocniej, wymowniej niż nawet najstaranniej dobrane słowa. Tutaj, w niemieckim nazistowskim obozie zagłady w Treblince, zgładzonych zostało przeszło 800 tysięcy Żydów. Tu śmierć ponieśli żydowscy mieszkańcy Warszawy oraz wielu innych miejscowości na Mazowszu i Podlasiu, a także Żydzi – obywatele Niemiec i Austrii, Czech i Słowacji, Jugosławii i Grecji. Jako Prezydent Rzeczypospolitej w imieniu państwa i narodu polskiego z czcią pochylam czoło, składając hołd pamięci wszystkich ofiar Holokaustu” – napisał Prezydent RP.

W sposób szczególny zwrócił uwagę na obchodzoną w 2017 roku 75. rocznicę Akcji Reinhardt: „Przed 75 laty rozpoczęła się Akcja Reinhardt, której celem była Zagłada narodu żydowskiego. To największe w dziejach ludobójstwo zaplanowały i przeprowadziły władze III Rzeszy. W okupowanej przez hitlerowców Polsce – na ziemi Polin, która przez tysiąc lat była dla Żydów bezpiecznym, gościnnym domem – Niemcy zbudowali fabryki śmierci. Ze wszystkich krajów Europy transportowali miliony niewinnych, sterroryzowanych, upokorzonych, wyjętych spod prawa ludzi, aby odebrać im życie. Spośród tych, którzy trafili tu, do Treblinki, ocalała jedynie garstka: zaledwie kilkudziesięciu z kilkuset więźniów, którzy 2 sierpnia 1943 roku – za przykładem heroicznych bojowników warszawskiego getta – podjęli nierówną walkę zbrojną z prześladowcami” – czytamy w liście prezydenta.

„To, że mamy na naszej polskiej ziemi to smutne, poniemieckie dziedzictwo, zobowiązuje. W pewnym sensie te miejsca uniwersalizują tragiczną, dramatyczną historię. Nie ma takich miejsc na świecie, w których z tak dojmującą siłą trzeba sobie zadawać pytania o dobro i zło, bohaterstwo i nikczemność, jak to” – podkreślił podczas uroczystości wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

Bunt więźniów w obozie śmierci w Treblince wybuchł jako zbrojne powstanie. Uwięzieni zdawali sobie sprawę z tego, że to jedyny sposób na ocalenie życia.