Polscy kibole zaatakowali Izraelczyków

Dwie osoby zostały ranne po tym, jak grupa kiboli zaatakowała piłkarzy izraelskiego klubu Hapoel Petah Tikva. Do zdarzenia doszło w środę po meczu towarzyskim z MKS Ciechanów, który Izraelczycy wygrali 2:0.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Sochocin, 70 km na północny-zachód od Warszawy. Izraelczycy przebywali tam na obozie szkoleniowym. Mecz był zabezpieczany przez policję. Po jego zakończeniu, grupa kiboli wdarła się na boisko, próbując pobić członków zespołu szkoleniowego.

MKS Ciechanów potępił zajście oraz informuje, że on i jego kibice nie mają z nimi nic wspólnego.

„Przede wszystkim podkreślamy, iż nasz Klub ubolewa nad całą zaistniałą sytuacją i zdecydowanie potępia zachowanie sprawców tego karygodnego incydentu. Jednocześnie podkreślamy, iż nikt z całej naszej Społeczności związanej z Klubem nie ma niczego wspólnego z całą sytuacją. Sam incydent nie wydarzył się w Ciechanowie, a Zarząd ręczy i gwarantuje, iż Sympatycy MKS Ciechanów nie dopuścili się tego czynu.”

Izraelczycy podkreślają, że akcja kiboli była zaplanowana, bo czekali oni aż policja odjedzie spod hotelu, w którym znajdowali się piłkarze.

Izraelskie media określają incydent jako rasistowski i antysemicki. Sprawę bada policja z Płońska i Radomia. „Z informacji przekazanych policji wynika, że na terenie przyległym do hotelu, w którym zatrzymała się izraelska drużyna, grupa zamaskowanych osób podbiegła do dwóch członków zagranicznej ekipy sportowej, poturbowała ich i uciekła. Pokrzywdzeni doznali drobnych otarć” – napisano na stronie KPP w Płońsku. „Trwają intensywne czynności związane z ustaleniem i zatrzymaniem osób odpowiedzialnych za to zdarzenie. Między innymi szczegółowo analizowany jest zabezpieczony zapis z monitoringu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że sprawcy mogą być powiązani ze środowiskiem pseudokibiców.”