„Duchy Jeremiego” – nowa powieść Rienta

„Mama znowu spała w łazience, na podłodze. Po południu miała kroplówki, a po nich zazwyczaj łapała ją niestrawność – lekka albo gorsza. A jak wracała ze szpitala do domu, to biegała co chwila do łazienki albo zamykała się tam na długie godziny i słuchała radia, bywało, że całą noc. I nigdy nie mogła do niej normalnie pójść, tylko biegła, zawsze biegła i budziła mnie tym. Nawet jej raz powiedziałem, żeby ciszej biegała.”

Tak rozpoczyna się historia Jeremiego, nadwrażliwego dwunastolatka wychowywanego przez samotną matkę. Kiedy ta zaczyna chorować na raka, życie chłopca zmienia się na zawsze. Choroba zmusza rodzinę do przeprowadzki na wieś – do cierpiącego na alzheimera dziadka sybiraka. Dla Jeremiego rozpoczyna się okres pełen wtajemniczeń. Pierwsze intymne doświadczenia. Eksperymenty z narkotykami. A przede wszystkim konfrontacja z trudną historią rodziny.

Jeremi dowiaduje się, że wciąż jest Polakiem, ale również Żydem, że część jego rodziny zginęła w obozie koncentracyjnym, a babcia była pełna duchów i dlatego musiała umrzeć, bo już nie miała siły na ich głosy. Czas spędzony na wsi uświadomi mu, kim tak naprawdę jest i jaką cenę musi za to zapłacić.

– Nic złego nie zrobili i musisz to sobie zapamiętać – odpowiedziała pani Maria. – Żydów zabijano dlatego, że byli Żydami.

Robert Rient – autor głośnego „Świadka” – powraca z niezwykłą powieścią. Docenionym, bezkompromisowym reportażem ze swego życia obnażył mechanizmy społeczne i psychologiczne związane z przynależnością do religii świadków Jehowy. W „Świadku” pisał o samotności, obcości, inności. I badał proces wpływania, manipulowania ludzką tożsamością. „Duchami Jeremiego” powraca do swych tematów – obsesji. To przejmująca narracja młodego człowieka, konfrontującego się z chorobą mamy i własnymi demonami.

Nie było w polskiej prozie powieści, która mierząc się z tematem rodzinnych upiorów, wybrzmiewa głosem tak świeżym i przenikliwym. Duchy Jeremiego to portret rodziny uwikłanej w historię Zagłady, ale przede wszystkim kameralna, intymna opowieść o nadwrażliwym chłopcu, doświadczającym jednego z najtrudniejszych momentów w życiu każdego człowieka – odchodzenia mamy.

Literatura dowodząca pisarskiej dojrzałości i wrażliwości. Napisana niepokojącą, naiwną frazą, nad którą autor ma pełną kontrolę. Powieść o duchach, które nie pozwalają zasnąć. O tym, że przeszłość jest zamieszkana i ma moc przywoływania zmarłych. O spotkaniu z przodkami i życiu, z którego znika pamięć oraz przyszłość. Pozbawiona fałszywych tonów, bolesna i zatrzymująca na długo historia, którą Robert Rient dowodzi, że jest jednym z najodważniejszych i najciekawszych pisarzy młodego pokolenia.

Robert Rient – ur. 1980 r. w Szklarskiej Porębie. Dziennikarz i pisarz. Autor powieści „Chodziło o miłość” (2013) i reportażu „Świadek” (2015) przetłumaczonego na język angielski i wydanego w Ameryce (2016). Trwają prace nad ekranizacją „Świadka”. Prowadzi bloga www.erient.info.

„Duchy Jeremiego”, Robert Rient, premiera: 27 września 2017, wyd. Wielka Litera