Kobieta oskarża Polańskiego o to, że ją molestował, gdy miała 10 lat

fot. Georges Biard [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

Marianne Barnard to kolejna kobieta, która oskarża Romana Polańskiego o molestowanie. Domaga się ona usunięcia reżysera z zarządu Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej – organizacji przyznającej Oscary.

Bernard poinformowała, że do zdarzenia doszło w 1975 r. na plaży w Malibu. „Początkowo myślałam, że idę z mamą na plażę. Byłyśmy tam przez jakiś czas, a potem on przyszedł” – wyznała w magazynie The Sun w piątek. „Mama powiedziała, że ten człowiek chce mi zrobić zdjęcia w futrze. Myślałam, że chodzi o sesję do magazynu lub coś takiego”.

Kobieta twierdzi, że Polański robił jej zdjęcia w futrze, w kostiumie kąpielowym, a następnie poprosił o zdjęcie górnej części kostiumu. „Nie czułam się z tym niekomfortowo, bo miałam zaledwie 10 lat i często biegałam bez żadnego ubrania na górnej części ciała” – wyznała. „Ale potem chciał, żebym zdjęła dół od bikini i z tym nie czułam się już dobrze. Zdałam sobie sprawę, że moja mama zniknęła. Nie wiem, gdzie poszła”.

Bernard napisała na Twitterze, że jej matka zgodziła się na jej spotkanie z Polańskim, bo prawdopodobnie chciała zarobić na studia doktoranckie.

Petycja o usunięcie Polańskiego z Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej zyskała już 13 tys. podpisów.

W ubiegłym miesiącu szwajcarska policja wszczęła dochodzenie po tym, jak aktorka Renata Langer wyznała, że Polański zgwałcił ją w 1972 r. z miejscowości Gstaad.

W 1977 r. Polański przyznał się do stosunku z 13-letnią Samanthą Geimer, ale wyjechał ze Stanów Zjednoczonych zanim został wydany wyrok.

W 2010 r. brytyjska aktorka Charlotte Lewis oskarżyła Polańskiego o napaść na tle seksualnym, do której miało dojść, gdy kobieta miała 16 lat.