Testament setek tysięcy niewinnie skazanych na śmierć

Zamknięci w getcie, odizolowani, samotni. Pozostawieni sami sobie aż do mającej nadejść wkrótce śmierci. Mający nie tylko zginąć, ale też zniknąć – z pamięci świata i miasta, w którym żyli. Powiedzieli „nie”. Skoro nie mogli zachować życia, postanowili zachować choć pamięć. Członkowie grupy Oneg Szabat, zbierający dokumenty, wchodzące dziś w skład Archiwum Ringelbluma.

„Czego nie mogliśmy wykrzyczeć światu” to wystawa otwarta właśnie w Żydowskim Instytucie Historycznym. Krzyk ofiar warszawskiej Zagłady jest niemy, ale jednocześnie przejmujący. W czasie wojny jedni nie mogli, a inni nie chcieli go usłyszeć. Zachował się jednak na tysiącach stron dokumentów, wspomnień, dzienników, gazet, pism urzędowych. Zachował się w skrzynkach i bańkach na mleko ukrytych głęboko pod powierzchnią nieistniejącego świata. Zachował się dla nas.

Żydzi stłoczeni w getcie byli skazani na śmierć. Nielicznym udało się przeżyć, dzięki szczęściu i pomocy innych. Część z nich postanowiła milczeć, oddzielając się murem niepamięci od tragicznych przeżyć z czasu wojny i powojnia. Część chciała mówić. Chciała wykrzyczeć światu to, czego on nie zawsze chciał słuchać. Archiwum Ringelbluma jest świadectwem wyjątkowym – pieczołowicie zebranym i utrwalonym testamentem setek tysięcy niewinnie skazanych na śmierć. Od dziś możemy go zobaczyć, by przekonać się, co ci ludzie mieli nam do powiedzenia.



About the Author

Katarzyna Markusz

Dziennikarka od 2001 roku, zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów, prowadząca badania dotyczące społeczności żydowskiej w Sokołowie Podlaskim. Redaktor naczelna Jewish.pl.