Kalman Segal. Archiwariusz nieistniejącego świata

Kalman Segal, zdjęcie z archiwum rodzinnego Ity Segal

W tym roku, dokładnie 29 grudnia, obchodzimy stulecie urodzin Kalmana Segala, żydowskiego pisarza z Sanoka. Warto z tej okazji na nowo przywołać i ocalić od zapomnienia osobę i twórczość sanockiego pisarza.

Segal przyszedł na świat w Sanoku, w tradycyjnej żydowskiej rodzinie. Był synem Lejba Segala i Ity Manaster, którzy uprawiali niewielkie gospodarstwo na obrzeżach miasta. Dziadek przyszłego pisarza prowadził karczmę w podsanockiej wsi Trepcza. Trudności finansowe sprawiły, że młody Kalman musiał przerwać naukę w gimnazjum. Z tamtych czasów przetrwała do końca jego przyjaźń z Marianem Pankowskim, innym znakomitym pisarzem pochodzącym z Sanoka.

Kalman Segal, zdjęcie z archiwum rodzinnego Ity Segal

Po zakończeniu edukacji imał się przeróżnych prac, by utrzymać siebie i rodzinę. Mimo trudności i braków w wykształceniu, których był świadomy, rozbudzone aspiracje oraz wrażliwość i talent pozwoliły mu tworzyć wyjątkowe opowieści, w których ożywiał zapamiętane z dzieciństwa Miasteczko, jak czule je określał – żydowski sztetl, z jego chagallowskim klimatem. Ale to nie cała prawda o twórczości autora „Śmierci archiwariusza”. Oprócz tekstów nasyconych tęsknotą za minionym, nie brak również eksperymentalnych, oryginalnych opowiadań, w których autor nie stronił od ironii i humoru.

Nie tylko proza

Segal był twórcą wszechstronnym. Oprócz opowiadań i powieści pisał także wiersze. Najmocniejsze liryczne wyznania dotyczyły bolesnego doświadczenia rozstania z ziemią ojczystą, z Sanokiem z domem rodzinnym i całym znanym i ukochanym światem, który przestał istnieć. „Tracę cię, ziemio – moja godność kazała mi odejść od ciebie – / od nieba, w którym tyle razy szukałem Boga, / od rzeki, na której falach zapisałem pierwszy wiersz (…)/ Od wiatru, który do dzisiaj szepce rozdziały psalmów / I rozrzuca zawstydzone karty świętych ksiąg mojego taty / oraz zakrwawione zwoje jego tefilin. (Pożegnanie, Jerozolima, 1979)

Kiedy wybuchła wojna, Segal, jak wielu Żydów i innych mieszkańców pogranicza, przekroczył San w poszukiwaniu wolności. Zaaresztowany po stronie sowieckiej, trafił do łagru. Z tamtego czasu pochodzi wiele jego opowiadań, które przybliżają nie tylko urągające ludzkiej godności warunki życia, ale także pokazują wiarę Segala w dobro – charakterystyczny rys jego osobowości. Dramat i cierpienie przełamane są więc światłem. Poczucie wspólnoty, wsparcie drugiego człowieka stają się faktycznym ratunkiem z beznadziei. To przesłanie jest aktualne w każdym czasie i każdych warunkach. Bliskie filozofii Levinasa, odsłania przed nami tajemnicę spotkania z drugim człowiekiem. Świat zbudowany na wrażliwości na Innego Segal opisał w krótki opowiadaniu – utopii – zatytułowanym „Egzotyka”, w którym poznajemy wyspę ludzi szczęśliwych, ludzi, którzy wzajemnie o siebie dbają. „A może chcecie wiedzieć, gdzie leży ta wyspa – zapytuje na koniec narrator? – Nie, nie ma jej na żadnej mapie. Jeśli jednak pragniecie do niej dotrzeć, bądźcie tacy, jak jej mieszkańcy… Szczęśliwej podróży”.

Kalman Segal, zdjęcie z archiwum rodzinnego Ity Segal

Segal nie stronił od komunizmu. W jego wykonaniu był to jednak raczej idealizm, wiara w to, że ludzie mogą być faktycznie równi. Była to także próba wyjścia poza żydowską kondycję społeczną, getto, w którym doświadczał biedy, antysemityzmu, wykluczenia.

Po wojnie Segal nie miał już czego szukać w ukochanym Miasteczku. Zamieszkał na Śląsku, gdzie przez wiele lat pracował w Radiu Katowice. To także było jego medium. Pisał słuchowiska, tworzył ciekawe adaptacje radiowe literackiej klasyki, nagrywał felietony. I tak minął rok 68. Segal mógł zostać. Mimo wszystko zdecydował się na emigrację, której nigdy do końca nie zaakceptował. Mieszkał w Jerozolimie, gdzie pracował w radiu Kol Israel. Nawet tam jednak czuł się Sanoczaninem, wspomnieniami powracającym na gwarne uliczki Miasteczka.

Aktualność Segala

Po wyjeździe do Izraela Segal, dotąd wydawany przez wiodące polskie wydawnictwa m.in. Śląskie, czy Iskry, został skreślony z listy członków Związku Literatów, a nakłady jego książek zniknęły. I tak rozpoczął się proces wymazywania pamięci o pisarzu i jego twórczości. W tym roku, z okazji stulecia urodzin, trzy wydawnictwa podjęły się wydania książek Segala. „Śmierć archiwariusza” (Wyd. Oficynka) oraz „Opowiadania z zabitego miasteczka” (wyd. Austeria) to reedycje najważniejszych pozycji w twórczości pisarza. Na początku 2018 roku wyjdzie także nowość – mikro powieść, opowiadanie, zatytułowane „Błękitna kawiarnia” (wyd. Miejskiej Biblioteki w Sanoku). Twórczość Segala jest bowiem wciąż aktualna i wartościowa od strony literackiej, ale także stanowi zapis losów, jakie autor „Opowiadań z zabitego miasteczka” dzielił z wieloma polskimi Żydami.

Świadek tamtych dni

Segala w Polsce nie było, kiedy rozgrywał się dramat Holokaustu. Mimo to, albo tym bardziej, jako jeden z niewielu ocalałych czuł się w obowiązku, by dawać świadectwo o tych tragicznych dniach, o świecie, który na zawsze przeminął, o Miasteczku, które żyje tylko w pamięci i o ludziach, którzy tu żyli. W powieści „Śmierć archiwariusza” składa takie właśnie świadectwo, opowiadając także o zagładzie sanockich Żydów. „Segal wpisuje się w ten nurt literacki, który jest nie tylko wspominaniem, ale przede wszystkim zaświadczaniem o istnieniu formacji kulturowej, która przeminęła bezpowrotnie” – pisze we wstępie do reedycji „Opowiadań z zabitego miasteczka” dr hab. Magdalena Ruta, tłumaczka i znawczyni twórczości Segala.

Holokaust, a potem konieczność emigracji, stają się punktem zwrotnym dla tożsamości pisarza, który wcześniej czuł się po prostu Polakiem, aspirował do polskiej kultury, pisał po polsku i zdecydowanie w tym języku czuł się „u siebie”. To ciekawy rys w twórczości dwujęzycznego autora (Segal pisał po polsku i w jidysz), że – w przeciwieństwie do pisarzy, którzy w dwóch językach wyrażali dwie odmienne tożsamości, dwa światy, odrębne sfery przeżyć i doświadczeń – w przypadku Segala mamy do czynienia w zasadzie z autorskimi przekładami.

Twórczość sanockiego pisarza i poety, archiwariusza nieistniejącego dziś Miasteczka, wciąż porusza. W związku ze stuleciem jego urodzin odbyło się wiele działań mających na celu przywrócenie pamięci o tej szczególnej, wciąż mającej nam wiele do opowiedzenia, twórczości. Najważniejsze są książki, bo jak lepiej świętować urodziny autora, jak nie czytając jego teksty. Powstała także strona internetowa www.kalmansegal.pl gromadząca informacje o pisarzu, ale także publikująca krótkie, także dotąd niepublikowane teksty. Niektóre z nich są zamieszczone jako nagrania audio. Dziś, 29 grudnia, dokładnie w rocznicę urodzin, w sanockim Muzeum Historycznym, odbędzie się spotkanie poświęcone pamięci pisarza. Urodziny będą, miejmy nadzieję, nowym początkiem, dzięki któremu Segal i jego twórczość pojawią się na nowo w powszechnej świadomości.

Joanna Sarnecka

Korzystałam z:

www.kalmansegal.pl

M. Ruta, „Kalman Segal. Pomiędzy dwoma światami”, Kraków 2003

red. Tomasz Chomiszczak, „Archiwariusz zabitego miasteczka”, Sanok 2008

Polecam:

K. Segal, „Opowiadania z zabitego miasteczka”, wyd. Austeria, Kraków 2017

K. Segal, „Śmierć archiwariusza”, wyd. Oficynka, Gdańsk 2017